Zamknij

Krzysztof Jackowski: spełniły się kolejne wizje. Jasnowidz podzielił się swoją refleksją

30.07.2020 12:24
Krzysztof Jackowski
fot. YouTube/Krzysztof Jackowski

Krzysztof Jackowski poinformował, że spełniła się kolejna z jego wizji. W najnowszym materiale "jasnowidz z Człuchowa" podzielił się również ważną refleksją na temat życia i śmierci. "Wierzę w reinkarnację" - twierdzi.

Krzysztof Jackowski ostatnio prezentował kilka przerażających wizji - m.in. zapowiedział powodzie, a także wróży wybuch III wojny światowej. Wiele jego przepowiedni okazało się być prawdą. Teraz znany wróżbita opublikował nowy materiał, w którym informuje, że sprawdziła się kolejna z jego wizji. Tym razem jasnowidz z Człuchowa poprawnie wskazał miejsce, w którym znajduje się ciało niedawno zaginionego człowieka. Fakt, że mężczyzna ten się utopił, skłonił Jackowskiego do ważnej i szczególnie aktualnej o tej porze roku, ponurej nieco refleksji.

Krzysztof Jackowski: "Wierzę w reinkarnację"

Jak wyjaśnił w typowym dla siebie tonie zadumy, każdy przypadek utonięcia, uświadamia mu pewną rzecz.

"18 lat. Czas na życie, a tu chwila i wszystko znika. Latem sporo jest topielców, ostatnio bardzo dużo (...). Każdy taki przypadek uświadamia mi jedno. Tak jak ten 18-latek: żył, mody człowiek, aktywny, idzie się kąpać nie myśląc w ogóle, że może go za chwilę nie być. Chwila nieuwagi, jakieś zachłyśnięcie, jakiś wir wodny i człowieka nie ma" - mówi.

"W takich momentach w mojej głowie zawsze staje pytanie, że to takie zwyczajne, tak nagle się to stało. Jeszcze słychać echo jego śmiechu, a tu nagle już go nie ma (...). Nasze życie, które tu chronimy na ziemi, które uważamy za cenne i jedyne, jest jak płomyk na świeczce. Wystarczy większy podmuch i gaśniemy (...). Skoro tak jest, to czy waga naszego życia jest aż tak istotna, jak się nam wydaje? Nie, dlatego wierzę w reinkarnację" - kontynuuje Jackowski.

"Jeżeli istnieje jakakolwiek ciągłość istnienia naszego życia, to ona musi być reinkarnacją, ponieważ tak zwyczajnie rodzimy się tu na tej ziemi i tak zwyczajnie potrafimy stąd odchodzić" - tłumaczy.

Oprócz tego Jackowski wyznał, że jest pewien, iż zmarli nadal są wśród nas.

"Śmierć nie zabija istnienia, tylko zabija biologiczne życie (...). Potrzebna jest nam w życiu pewna pokora, że oto jesteśmy, tu, jako wędrowcy, a to, co zdobędziemy, na co zapracujemy, to pewien depozyt. Nie możemy o tym zapomnieć, wtedy być może z mniejszym zapałem poświęcalibyśmy większą część życia na pęd i zdobywanie, a dalibyśmy sobie dozę pewnego wyhamowania i zastanawiania nad sobą".

RadioZET.pl/AS