Zamknij

Krzysztof Jackowski w wizji na 2021 rok mówi, co ze szczepionkami. "Będzie klin prawny"

26.11.2020 21:37
Krzysztof Jackowski
fot. STACH ANTKOWIAK/REPORTER/EAST NEWS

Krzysztof Jackowski w najnowszym materiale przedstawił swoje przeczucia na nadchodzący 2021 rok. Został zapytany przez widzów o szczepionki przeciw COVID, oraz przyszłość PiS i Kościoła Katolickiego w Polsce. Co ciekawe, w pierwszej części nagranego wczoraj (25.11.) wideo, porusza temat, o którym dziś podczas konferencji prasowej mówił Premier.

Krzysztof Jackowski opublikował pierwszy materiał, w którym dzieli się swoimi przeczuciami na 2021 rok. W ponad półgodzinnym wideo poruszył nie tylko znane już wcześniej przewidywania, ale pojawiło się sporo nowych informacji. Na koniec odpowiadał na wybrane pytania internautów.

Zobacz także: Krzysztof Jackowski: "2021 to nie będzie dobry rok". Zdradził szczegóły swojej wizji

"Jak w tamtym roku mówiłem, że symbolika roku 2020 mi się kojarzyła tak, że "2019 jest ostatnim normalnym rokiem", tak mogę powiedzieć, z czym kojarzy mi się symbolika 2021 roku" - zaczął jasnowidz z Człuchowa.

"Daleko jest temu, co się dzieje, do normalności. Kiedy od kilku dni zbieram myślowo różne poczucia i 2021 rok kojarzy mi się z wielkim tumanem w kurzu i ciszą - i zapewniam Was, że nie chodzi tutaj o Europę, nie chodzi tutaj o Polskę. Ale symbolika wielkiego tumanu kurzu i po nim zaraz cisza, może oznaczać coś wielkiego, co potrwa chwilę, ale ta chwila może spowodować straty ogromne".

Krzysztof Jackowski: wizja na 2021 rok. "Tumany kurzu"

W najnowszym materiale określenie "tumany kurzu" pojawia się wielokrotnie. Zdaniem Jackowskiego, nie jest to w żaden sposób pozytywne, a ma kontekst militarny. "Ten kurz z niczym dobrym mi się nie kojarzy" - mówi wizjoner. Kolejny raz wraca do spraw na Bliskim Wschodzie.

"Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest niebezpiecznie napięta i niepokoi mnie ten tuman kurzu i cisza" - mówi. Już wcześniej Jackowski twierdził, że jesteśmy w przełomowym, ważnym momencie historycznym, ale najistotniejsze wydarzenia rozegrają się w najbliższych latach.

"Mam obawy, że ten tuman kurzu i cisza po tym, tuman kurzu być może na Bliskim Wschodzie, będzie czymś bardzo ważnym, negatywnie ważnym historycznie w przyszłości. Ufam sobie. Nie straszę Was. Mówię o swoich przeczuciach. Robię to 30 lat i mówię Państwu, że ten czas już jest [...]. Obawiam się, że właśnie jesteśmy w takim przedsionku do czegoś, co w przyszłości nazwiemy konfliktem. Wszystko jest sklejone w czas 3,5 roku, choć 10 miesięcy już minęło" - stwierdza.

Krzysztof Jackowski: co ze szczepionkami?

Jeden z internautów pyta wizjonera o szczepionki na COVID. I tu jasnowidz ma coś do powiedzenia.

"2021 rok będzie złym rokiem globalnie. Wiele osób pyta mnie, co ze szczepionkami. Ja mam takie odczucie, że cała batalia ze szepionkami będzie się ciągnęła do marca. Ale w Europie nie wszystkie państwa zdecydują się na szczepienie ludzi. W naszym kraju ta decyzja o zastosowaniu szczepionek będzie się odwlekała do pewnego momentu. Dwie rzeczy widzę w tej wizji: bunty ludzi, którzy będą w takich kołach, takich okrągłych zbiorowiskach zabrani, i będzie ich dużo".

Druga ze spraw ma wymiar polityczny. Zdaniem Jackowskiego, któraś z frakcji politycznych będzie protestowała.

"Albo jedna frakcja polityczna - albo to będzie kilka frakcji politycznych - wystosuje prawny sprzeciw w stosunku do tego i tutaj rząd się zawaha [...]. Tak mi się kojarzy, że sprawa z tymi szczepionkami będzie jak taca, która się raptem przechyli i się wszystko wywróci. Bardzo ważne, bo będzie klin prawny. To będzie przygotowane wcześniej przed jakimiś decyzjami, związanymi z tymi szczepionkami. W pewnym momencie politycy zrobią kontrę i rząd się zawaha".

"Nie możemy widzieć inflacji"

W materiale Krzysztof Jackowski wypowiedział się także na temat sytuacji gospodarczej i ekonomicznej.

"Rok 2021, przynajmniej w pierwszym swoim etapie, nie pokaże nam kryzysu ekonomicznego ani też galopującej inflacji. Nikt nie ma wątpliwości, że to, co już się przez te dziesięć miesięcy stało w naszym kraju względem gospodarczym, to już to jest powodem do inflacji, a ja Wam mówię, że my jej nie zauważymy, albo jedynie cząstkowo, niezauważalnie, co jest normalne, gdyby sytuacja była normalna. Ale to się będzie działo dlatego, że my nie mamy widzieć tej inflacji, bo mamy być skupieni na swoim stanie zdrowia".

"Bardzo ważne: powinniśmy być zawsze skupieni na stanie zdrowia, ponieważ jeżeli chorujemy, to wszystko ginie wokół nas. Więc w tym przypadku musimy byś skupieni na stanie zdrowia, ale politycznie to w tej chwili mamy być tylko na jednym skupieni. Każde inne choroby idą w niepamięć. Ja bym chciał zobaczyć premiera, który robi konferencję prasową i mówi: "Rząd spotkał się pilnie w nocy, bo udostępnia takie i takie szpitale pacjentom, którzy oczekują natychmiastowych operacji, leczeń, badań. Jakoś tego rząd nie robi. I tu jest problem, bo mamy myśleć tylko o jednej chorobie" - kontynuuje enigmatycznie wizjoner. "Mimo tego, że kryzys narasta, nie tylko w Polsce w Europie, ale i w Stanach, z powodu tego, co się dzieje, to my mamy tego nie widzieć, nie możemy widzieć. Nie możemy widzieć [...]. Przeciwnie - rząd będzie mówił, że jest w świetnej kondycji ekonomicznej" - dodaje.

Na koniec pada kilka pytań. Nie zabrakło tych o PiS i Kościół w Polsce.

"Czy PiS dotrwa do 2022 roku?". Jasnowidz stwierdza: "To nieistotne, dokąd dotrwa PiS. Istotne, że PiS zrzuci z siebie władzę, odejdzie, wtedy, kiedy będzie miał to zrobić" - przekonuje jasnowidz.

"Jaka przyszłość Kościoła w Polsce?" - pyta internauta, ale to pytanie doczekało się krótkiej odpowiedzi: "Taka, jaka jest. Już to się stało" - stwierdził jasnowidz, odnosząc się z pewnością do ostatnich doniesień.

RadioZET.pl/AS