Zamknij

Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Ewa Ziętek była u niego przed śmiercią. Wspomina, jak cierpiał

25.10.2021 14:09
Ewa Ziętek i Krzysztof Kiersznowski
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EAST NEWS, Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Krzysztof Kiersznowski zmarł 24 października w wieku 70 lat. Aktora wspominają artyści i przyjaciele. Ewa Ziętek wyznała, że miała okazję odwiedzić artystę przed jego śmiercią. Do dzisiaj jest pełna podziwu nad tym, co zobaczyła. 

Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Aktor znany z kultowej roli Wąskiego w "Kilerze" i takich hitów tak "Vabank", "Cześć Tereska" czy "Boisko bezdomnych", zmarł 24 października w wieku 70 lat. Informację o śmierci Kiersznowskiego przekazał w mediach społecznościowych Tomasz Mędrzak, dyrektor artystyczny warszawskiego Teatru TM. 

W sieci Kiersznowskiego żegnają artyści, przyjaciele i współpracownicy. Kondolencje płyną od gwiazd występujących w "Barwach szczęścia" i "Blondynce", gdzie w ostatnich latach grał aktor, oraz kolegów z teatru. Przyczyna śmierci Krzysztofa Kiersznowskiego nie została podana do wiadomości publicznej. Wiadomo jednak, że aktor od pewnego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi. Jedną z osób, która miała okazję odwiedzić aktora przed śmiercią, była Ewa Ziętek. Gwiazda "Złotopolskich" wyznała w wywiadzie, że Krzysztof Kiersznowski bardzo dzielnie znosił cierpienie. 

Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Ewa Ziętek odwiedziła aktora przed jego śmiercią

Ewa Ziętek występowała z Krzysztofem Kiersznowskim w serialu "Barwy szczęścia". W rozmowie z Wirtualną Polską aktorka wspomina kolegę jako utalentowanego aktora, który świetnie radził sobie w każdej powierzonej mu roli. Podkreśliła jednak, że nie zawsze popularność artysty szła w parze z uznaniem finansowym. Nie chciałaby także, aby Kiersznowski został zapamiętany jedynie jako Wąski z "Kilera", bo w dorobku ma mnóstwo innych znakomitych kreacji. 

Ziętek podkreśliła, że prywatnie Krzysztof Kiersznowski był dobrym człowiekiem, a takich mężczyzn, jak on, dziś już ze świecą szukać. 

Był świetnym aktorem, ale też wspaniałym człowiekiem. Takich mężczyzn już nie ma. Szlachetnych, empatycznych i szarmanckich. Nie dbał o pieniądze, dbał o innych. Na planie nie dawał po sobie poznać, że coś go boli, a czasem cierpiał. Po mnie od razu widać, jak nie podoba mi się ktoś, z kim gram albo coś mi nie pasuje. Krzysztof nie okazywał niechęci czy niezadowolenia. Nie dało się też przy nim kłamać - wspomina aktorka w wywiadzie WP. 

Serialowa żona Kiersznowskiego z "Barw szczęścia" jakiś czas temu odwiedziła go w domu. Doskonale pamięta, jak 70-letni aktor radził sobie w ostatnich tygodniach przed śmiercią. 

Wie pani, ja byłam niedawno w jego domu. Chciałabym z taką godnością znosić cierpienie - wyznała dziennikarce Ziętek.

Krzysztof Kiersznowski miał dwoje dorosłych dzieci: syna Maksa, asystenta na wydziale prawa, i córkę Katarzynę, która ukończyła architekturę wnętrz. Był żonaty z Francuzką pracująca w dyplomacji. W ostatnich latach związał się z młodszą o 33 lata kobietą. Miał też wnuki. 

Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Najważniejsze role słynnego aktora [LISTA]

EN_01390606_0580
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS