Zamknij

Krzysztof Kowalewski miał marzenie. Śmierć pokrzyżowała mu plany

11.02.2021 07:09
Krzysztof Kowalewski
fot. Tomasz Czachorowski/Polska Press/East News

Krzysztof Kowalewski od kilku lat podupadał na zdrowiu, a coraz bardziej zaawansowany wiek odejmował siły. Od dłuższego czasu czuł się coraz gorzej. Marzył jednak, że uda mu się zrobić pewną rzecz. "Nie zamierzam umrzeć, dopóki tego nie zrobię" - mówił.

Krzysztof Kowalewski zmarł 6 lutego, mając już 83 lat. Od kilku lat czuł się coraz gorzej. Miał problemy z biodrem i układem krążenia. Na krótko przed śmiercią jego stan był już taki, że prawie nie mógł się poruszać. Był właściwie przykuty do łóżka. Choć nie podano oficjalnej przyczyny śmierci, wiadomo, że aktor był mocno schorowany. Jak informuje "Super Express", wciąż jeszcze marzył, że uda mu się zrealizować pewne zamiary.

Zobacz także: Krzysztof Kowalewski był schorowany, ledwie chodził. Ujawniono poruszające szczegóły 

Krzysztof Kowalewski miał marzenie, którego nie udało mu się zrealizować

O czym marzył wybitny aktor teatralny i filmowy, Krzysztof Kowalewski? Choć o emeryturze nie było mowy, to nie marzył o dalszej karierze, bo w życiu zawodowym osiągnął bardzo wiele. Nie o udanym życiu prywatnym, bo to już od wielu lat mu się udawało u boku młodszej o wiele lat żony - Agnieszki Suchory. To z Suchorą, także aktorką, doczekał się córki. I to właśnie z nią wiązał swoje marzenia.

Córki doczekał się, mając już 63 lata. Nie był najmłodszym ojcem, ale to podziałało na niego odmładzająco. Aktorowi zależało na tym, by być w jak najlepszej formie przez długi czas, by móc obserwować, jak dorasta jego córka. "Chciałbym jak najdłużej być w pełni sił, żeby zapewnić córce radosne dzieciństwo, a potem dobre życie" - wyznał w jednym z wywiadów.

Jak się okazuje, marzeniem Kowalewskiego było... móc zatańczyć na ślubie córki. Aktor zarzekał się, że nie umrze, zanim tego nie zrobi. "Chciałbym jak najdłużej pobyć tutaj, na ziemi, pozostając w dobrej formie psychicznej i fizycznej. Ponieważ mam dla kogo żyć. Nie zamierzam umierać, dopóki nie zatańczę na weselu swojej córki" - cytuje "Super Express".

Niestety, tego marzenia aktor już nie zrealizuje. Obecnie Gabriela ma 21 lat i nie snuje jeszcze małżeńskich planów.

RadioZET.pl/SE/AS