Zamknij

Kuba Sienkiewicz zachorował na COVID-19 po szczepieniu. Wokalista ciężko przeszedł chorobę

06.04.2021 09:01
Kuba Sienkiewicz
fot. Pawel Wisniewski/East News

Kuba Sienkiewicz znany jest przede wszystkim jako wokalista zespołu Elektryczne Gitary. W ostatnich latach zajmuje się głównie pracą w opiece zdrowotnej, będąc z wykształcenia neurologiem. Niedawno Sienkiewicz pochwalił się przyjęciem pierwszej dawki szczepionki przeciw COVID-19, ujawniając, że źle się po niej czuł. Teraz okazuje się, że on również przeszedł zakażenie koronawirusem już po szczepieniu.

Kuba Sienkiewicz jest z wykształcenia neurologiem, jednak znany jest przede wszystkim jako wokalista i lider zespołu Elektryczne Gitary. W marcu Sienkiewicz pochwalił się, że pierwszą dawkę szczepienia preparatem AstraZeneca ma już za sobą. Ujawnił, że po szczepieniu czuł się bardzo źle przez kilka dni. Był to moment, kiedy najbardziej dyskutowano na temat bezpieczeństwa stosowania tej szczepionki. Wiele krajów wycofało ją wtedy z użycia. Mimo to Sienkiewicz, jako lekarz, przekonywał, że nie należy ulegać zbiorowym obawom, tylko słuchać ekspertów.

Kuba Sienkiewicz ciężko przeszedł zakażenie COVID-19

Kiedy zmarły wczoraj Krzysztof Krawczyk trafił do szpitala w związku z zakażeniem koronawirusem, w sieci zawrzało. Przypadek piosenkarza stał się dla przeciwników szczepień dodatkowym argumentem. Specjaliści wyjaśniali, iż żadna szczepionka nie gwarantuje stuprocentowej skuteczności, dlatego odosobnione przypadki zachorowań będą się zdarzać.

Teraz okazuje się, że kolejną znaną osobą, która przeszła COVID-19 już po szczepieniu, był Kuba Sienkiewicz. Wokalista Elektrycznych Gitar poinformował, że przed zakażeniem przyjął pierwszą dawkę szczepienia preparatem AstraZeneca. Chorobę przeszedł ciężko. W rozmowie z "Faktem" przyznał, że pod koniec marca trafił do szpitala MSWiA w Warszawie z covidowym zapaleniem płuc. Wyszedł 4 kwietnia.

"Byłem w szpitalu w ciężkim stanie (...). Dziękuję całemu zespołowi Kliniki Reumatologii, profesor Katarzynie Życińskiej, wszystkim lekarzom, personelowi oddziału, rehabilitacji, diagnostyki i izby przyjęć za znakomitą opiekę i leczenie" - powiedział.

Jak stwierdził, już czuje się dobrze. Nie wie, gdzie mógł się zarazić. Było to kilka dni po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki AstraZeneca, jednak zdaniem Sienkiewicza, odporność mogła się jeszcze nie wykształcić, a on zaraził się tuż przed lub tuż po przyjęciu szczepienia.

Kolejną dawkę szczepienia Kuba Sienkiewicz przyjmie w czerwcu i nie ma zamiaru z niej rezygnować. Ma nadzieję, że nie powali go jak pierwsza.

RadioZET.pl/AS