Zamknij

Kuba Wojewódzki zadrwił z Tomasza Kammela. Nawiązał do jego wpadki na koncercie TVP

14.04.2021 08:41
Kuba Wojewódzki
fot. Piotr Molecki/ East News

Kuba Wojewódzki mówi to, co myśli. Gwiazdor TVN tym razem wbił szpilę byłemu koledze - Tomaszowi Kammelowi. Nawiązał do jego wpadki na wielkanocnym koncercie TVP.

Kuba Wojewódzki słynie z ciętego języka. Gwiazdor TVN potrafi być ostry jak brzytwa i wbijać szpile kolegom z show-biznesu. Tym razem dostało się Tomaszowi Kammelowi. Wojewódzki nawiązał do wpadki Kammela na koncercie Bocellego. Prezenterowi TVP zarzucono wazeliniarstwo po tym, gdy zbyt kwieciście przywitał prezesa Jacka Kurskiego i jego żonę Joannę.

Zobacz też: Kuba Wojewódzki złamał prawo i się tym chwali? "Powinna być konfiskata i kara"

Kuba Wojewódzki zadrwił z Tomasza Kammela. Nawiązał do jego wpadki na koncercie TVP

"Bocelli zatytułował swój koncert „Cud życia”. I to bardzo pięknie wpisuje się w ducha świąt Wielkiej Nocy, ale nie tylko. Wpisuje się również w to, co widzę na sali, bo cud życia jest choćby w pierwszym rzędzie. A wraz z cudem jego rodzice, Joanna i Jacek Kurscy"– powiedział Kammel tuż przed rozpoczęciem koncertu.

Wojewódzkiemu nie umknęły te słowa.

"Dziś chciałbym zacząć trochę inaczej. Dziś chciałbym zacząć tak, jak mój były kolega z TVP. Chciałbym dziś zacząć od powitania cudu życia w pierwszym rzędzie. Dobry wieczór państwu, dobry wieczór. Jako że jesteśmy w telewizji demokratycznej, amerykańskiej to ja witam cud życia we wszystkich rzędach. Witam bardzo serdecznie. Zacytowałem mojego byłego kolegę. Zawsze myślałem, że tylko poród może być pośladkowy, okazuje się, że powitanie także. Co ta zaraza robi z ludźmi naprawdę. Nie mówię o koronawirusie, mówię o TVP" - powiedział Wojewódzki w swoim programie.

Wygląda więc na to, że koleżeństwo Wojewódzkiego i Kammela na dobre się już skończyło. Jeszcze kilka lat temu Wojewódzki i Kammel byli dobrymi kumplami. Warto podkreślić, że Kammel za swoją wypowiedź o "cudzie życia" dostaje też cięgi od innych osób z branży show-biznesu. Ostatnio Piotr Gąsowski przerobił odpowiednio kultową scenę z filmu "Miś", do której podłożył głos. Przerobione ujęcie odniósł do słynnej już wypowiedzi Kammela.