Zamknij

Kuchenne rewolucje: Dramatyczny wypadek uczestniczki programu. Jej historia poruszyła Magdę Gessler

02.04.2021 12:36
Magda Gessler Kuchenne rewolucje
fot. Piotr Molecki/East News

"Kuchenne rewolucje" to jeden z najchętniej oglądanych programów TVN. W ostatnim odcinku Magda Gessler zagościła w Pogorzelicy. Uratowanie baru "U Skwarka" było niemałym wyzwaniem. Okazuje się, że właścicielka lokalu kilka lat wcześniej przeżyła koszmarny wypadek.

"Kuchenne rewolucje" zagościły ostatnio w Pogorzelicach w barze "U Skwarka". Magda Gessler już przed wejściem do środka oceniła, że lokal wygląda odpychająco i nie zachęca do wejścia. W środku znana restauratorka również napotkała wiele problemów - jedzenie nie było satysfakcjonujące. Gessler postanowiła porozmawiać o sytuacji lokalu z właścicielami - Aliną i Leszkiem Skwarek. Małżeństwo wiele lat temu przychodziło do tego miejsca na randki, a teraz sami prowadzą restaurację. Niestety, właścicielka baru mierzy się nie tylko z problemami finansowymi - kilka lat temu miała poważny wypadek samochodowy. Lekarze nie wiedzieli, czy przeżyje. Kobiecie groziła także amputacja nogi.

- Uznali, że nie żyję […] Miałam zmiażdżoną całą prawą stronę [...] Leszek po wypadku bardzo się mną zajął. Musiał mnie przewijać, pampersa zmieniać to pielęgniarki mówiły, że nigdy nie spotkały takiego faceta, co przewija nieprzytomną żonę i jeszcze z tego żartuje - mówiła pani Alina, czym wyraźnie poruszyła Magdę Gessler.

Zobacz także:  Wpadka Magdy Gessler w "Kuchennych rewolucjach". Tego w programie nie zobaczymy

Kuchenne rewolucje: Magda Gessler w barze "U Skwarka". Bohaterka odcinka przeżyła groźny wypadek

Na szczęście pani Alina mogła liczyć na wsparcie bliskich. W prowadzeniu restauracji pomagał jej nie tylko mąż, ale także mama Jadwiga oraz córka Alicja. To właśnie 18-latka zwróciła się do Magdy Gessler o pomoc w odbudowaniu rodzinnego biznesu.

- Mamie na pewno jest ciężko, widać, że jest bardzo zmęczona tym wszystkim, ale ona jest taka, że nigdy się nie poddaje. Zawsze nie pokazuje tego, że jest jej źle i zawsze, dopiero gdy wraca do domu, to kładzie się i jej nie ma - mówiła przed kamerami córka właścicielki.

Ostatecznie rewolucja przebiegła pomyślnie. Bar "U Skwarka" to teraz "Żurawinowa chatka zagadka". W nowym menu można znaleźć m.in. pasztet z dziczyzny, zupę grzybową, pieczeń wieprzową - specjalność pani Aliny oraz bułeczki drożdżowe ze śliwkami.