Zamknij

Kuchenne rewolucje: skandaliczne zachowanie kucharki. Gessler pogroziła jej sądem

23.10.2020 11:27
Magda Gessler
fot. VIPHOTO/East News

Magda Gessler przeprowadziła "Kuchenne rewolucje" w restauracji Gold w Janowie. W trakcie wizyty pracownicy poskarżyli się na zachowanie jednej z kucharek. Magda Gessler nie kryła wzburzenia. - Sąd jest za takie zachowanie, wiesz? 

"Kuchenne rewolucje" Magdy Gessler dotarły do restauracji Gold w miejscowości Janowo pod Starogardem Gdańskim. Lokal prowadzą Małgorzata i Waldemar. Małżeństw dostało lokal w prezencie od ojca mężczyzny. Żadne z nich nie ma pojęcia o prowadzaniu gastronomii. Ogromny lokal pochłania spore koszty. Właściciele powiedzieli, że Gold jest ich jedynym źródłem dochodu, podczas gdy do spłacenia mają kredyt wynoszący blisko dwa miliony złotych. 

Interes w janowskiej restauracji się nie kręci - sala świeci pustkami, a goście pojawiają się jedynie w weekendy z okazji imprez okolicznościowych. Na dodatek w kuchni trwa konflikt między dwiema kucharkami. Pracownicy poskarżyli się Magdzie Gessler na zachowanie młodszej szefowej kuchni. Według ich relacji kobieta wyżywa się na koleżance po fachu i ordynarnie się do niej odnosi. Lecące w kuchni wyzwiska nieraz docierają do uszu gości. Szefowa "Kuchennych rewolucji" musiała interweniować. 

Magda Gessler odpowiada oburzonym cenami w jej nowym lokalu. Dlaczego litr pomidorowej kosztuje 60 zł?

Kuchenne rewolucje w Janowie: Magda Gessler oburzona zachowaniem kucharki 

Jedzenie w restauracji Gold okazało się fatalne, podobnie jak atmosfera na zapleczu. Magda Gessler usłyszała od personelu skargi na młodszą kucharkę Sylwię, która wulgarnie łaje starszą Krystynę. 

- Pani Sylwia jest ciężką osobą do pracy. Ma bardzo złe zdanie na temat pani Krystyny. Obraża ją, nie powiem w jaki sposób. Przeklina przy gościach. Ma się za najważniejszą tutaj, że dzięki niej wszystko idzie, a nie idzie nic. Zero szacunku do nas, do pani Krysi. Między nimi jest 20 lat różnicy, a ona potrafi się do niej odezwać: "ruda s*ka", "szmata" - powiedziała kelnerka. 

Gessler nie kryła oburzenia. 

- Co to jest? Co to za brak wychowania? Dlaczego ty pomiatasz ludźmi? - pytała zdenerwowana. 

Sylwia tłumaczyła, że bywa wybuchowa i nie potrafi powstrzymać emocji. Wówczas Gessler przypomniała jej, że za takie postępowanie grozi kara.

- Sąd jest za takie zachowanie, wiesz? Przeczytaj sobie kodeks karny. A są świadkowie. Jakąś przyjemność ci to sprawia? Wyżywasz się? Panienko, czego panience brak, kasy? Czemu jesteś taka wściekła? Masz teraz taki "start zero", żeby pokazać, że jesteś kimś innym, niż wszyscy tutaj mówią - powiedziała do kucharki szefowa "Kuchennych rewolucji".

Sylwia przeprosiła Krystynę, lecz zasugerowała, że koleżanka też nie jest bez winy. 

- Przepraszam cię Krystyno, tylko żeby nie było tak, że szczujemy siebie nawzajem, bo tak też jest - powiedziała.

Gessler ponownie upomniała buńczuczną kucharkę. 

- Może ty będziesz głucha, co? I zaczniesz pokazywać, że umiesz gotować. Po prostu daj spokój! Czas, który poświęcasz na niszczenie jej, to jest czas, który tracisz na budowanie siebie - pouczyła dziewczynę restauratorka. 

Po interwencji Magdy Gessler atmosfera wśród personelu nieco się oczyściła. Zespół wziął się do pracy, by zachwycić gości kolacją w odmienionym lokalu, który otrzymał nową nazwę - Gospoda Chałupka. Niestety po "Kuchennych rewolucjach" pani Krystyna zrezygnowała z pracy w restauracji. Po tej całej przerwie pewnie zaczęła czegoś szukać... - usłyszała Magda Gessler. W kuchni została tylko Sylwia. 

Kuchenne rewolucje: Magda Gessler zaliczyła wpadkę? Internauci krytykują