Zamknij

Lara Gessler opowiada o wyprawce dla dziecka i wbija szpilę instamamom

28.09.2020 12:51
Lara Gessler
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Lara Gessler jest już na ostatniej prostej do porodu. Internautki dopytują ją o szczegóły - gdzie będzie rodzić i czy ma już pełna wyprawkę. Restauratorka opowiedziała i przy okazji wbiła szpilę instamamom.

Lara Gessler i jej narzeczony już odliczają dni do pojawienia się na świecie ich pierwszego dziecka. Córka Magdy Gessler jest zasypywana pytaniami dotyczącymi wyprawki i samego porodu. Już nie jeden raz pokazała, że jej podejście do tych spraw nie jest typowe, a na pewno nie takie, jakiego można spodziewać się po osobie znanej i obserwowanej w sieci przez blisko 180 tysięcy osób.

Jak to zwykle bywa, gwiazdy i celebrytki na poród raczej wybierają prywatne szpitale i kliniki. Tam, za poród w luksusowych warunkach płacą często dziesiątki tysięcy złotych. Ale czego się nie robi dla swojego komfortu i poczucia bezpieczeństwa? Okazuje się jednak, że Lara Gessler ma całkiem inne podejście.

Zobacz także: W ciąży nie można jeść arbuzów. Zaskakująca teoria Magdy Gessler

Lara Gessler będzie rodziła w szpitalu

Na pytanie internautki o to czy będzie rodzić w prywatnej klinice, czy "w standardowym szpitalu", Lara odpowiedziała, że wybrała to drugie. Będzie więc rodziła jak większość Polek, choć nie mówi, dlaczego nie poszła śladem innych celebrytek.

Inna z obserwujących zapytała córkę Magdy Gessler o wyprawkę. Okazuje się, że i w tej kwestii Lara ma nieco inne zdanie, niż wiele mam z Instagrama, które prezentują w sieci bogate wyprawki pełne drogich kosmetyków i gadżetów. Jak przyznaje, torba do szpitala była przepakowana już wiele razy, ale pokoik dla dziecka wciąż nie jest gotowy. Restauratorka zauważa, że jest w tej kwestii minimalistką.

"Torba spakowana, pokoik nie do końca gotowy. Jesteśmy z tych, którzy podchodzą minimalistycznie do tematu. Tak jak mówi mój Piotr: dziecku jest potrzebna paczka pampersów i coś do wytarcia. I mama obok. Więc to na początek wystarczy. A potrzeby będą rozwijać się razem z dzieckiem" - mówi i wbija szpilę "instamamom", które na swoich profilach pokazują mnóstwo, często zbędnych rzeczy:

"Na pewno nie jesteśmy z tych, którzy nagromadzą gadżetów, żeby potem ich nie używać. To z pewnością nie jest nasz styl" - powiedziała.

W pełni zgadzamy się z takim podejściem. Trzymamy kciuki za szczęśliwy poród i czekamy na radosne wieści.

RadioZET.pl/AS