Zamknij

Lewandowska pokazuje nieprawdę i wpędza matki w kompleksy? Po zdjęciach paparazzi zawrzało

26.06.2020 18:15
Anna Lewandowska
fot. Instagram:@annalewandowskahpba

Anna Lewandowska wdała się w dyskusję z internautkami, które twierdzą, że gwiazda przekłamuje rzeczywistość. Zdjęcia paparazzi udowodniły, że trenerka wcale nie ma płaskiego brzucha, a jej sylwetka nie prezentuje się tak jak na Instagramie. Co na to gwiazda fitnessu?

Anna Lewandowska powoli wraca do formy po drugiej ciąży. Gwiazda fitnessu kontynuuje treningi mające pomóc jej odzyskać dawne kształty. Postępy widać gołym okiem. Już 17 dni po ciąży Lewandowska mogła się pochwalić prawie płaskim brzuchem. Na najświeższych zdjęciach jej ciało prezentuje tak, jakby połóg był dawno za nią. Po wypukłym brzuchu, który jest normalnym zjawiskiem u świeżo upieczonych mam, u trenerki prawie nie ma już śladu. Przynajmniej takie wrażenie można odnieść, oglądając jej zdjęcia na Instagramie.

Figura Anny Lewandowskiej po drugiej ciąży prezentuje się imponująco. Podobnie było po narodzinach Klary, gdy sportsmenka pochwaliła się rewelacyjnym ciałem niespełna tydzień po porodzie. Płaski brzuch Anny Lewandowskiej stał się wówczas przedmiotem medialnej dyskusji. Część znanych komentatorów zarzucała sportsmence lansowanie niezdrowej mody na szybki powrót do formy i wpędzanie młodych matek w kompleksy. Lewandowskiej oberwało się, że promuje przekłamany wizerunek kobiety po porodzie - z płaskim brzuchem, tryskającą energią i perfekcyjnie godzącą treningi z obowiązkami macierzyńskimi.  

Anna Lewandowska pokazała niepublikowane zdjęcia z wesela. Tak tańczyła z Robertem [FOTO]

Anna Lewandowska wcale nie ma płaskiego brzucha po ciąży? 

Pociążowa sylwetka żony Roberta Lewandowskiego ponownie wzbudziła kontrowersje, gdy na portalach plotkarskich ukazały się zdjęcia paparazzi ukazujące Annę Lewandowską z wystającym brzuszkiem i nalanymi ramionami. Część internautów nie kryła zaskoczenia, bowiem sylwetka na zdjęciach zrobionych z zaskoczenia znacznie odbiegała wyglądem od tej, którą gwiazda prezentuje na Instagramie. Okazją do wyjaśnienia sprawy stał się nowego post, w którym trenerka ponownie pochwaliła się nienagannym brzuchem. 

Na Pudelku są Pani zdjęcia. Widać ciążowy brzuch. Osobiście nie mam nic do tego, bo to jak najbardziej normalne, tylko po co zaklinać rzeczywistość na Insta? - zagadnięto "Lewą" w komentarzach. 

Też nie rozumiem, po co wstawiać zdjęcia szczupło ułożonego brzucha i chwalić się, że ledwo po porodzie już taka figura, jeśli w rzeczywistości jest zupełnie inna. Niektóre kobiety mają słabszą psychikę i takie posty mogą pogłębiać ich stan depresyjny - grzmiała jedna z internautek. 

Anna Lewandowska o dziwo nie przeszła obojętnie wobec powyższych pytań i zabrała głos. 

Przecież ja mam lekki brzuch! Kto mówił, że nie? Hahaha, zresztą dzisiaj Wam pokażę. Nie przerabiam zdjęć. A zdjęcia paparazzi... No cóż... Zawsze są niekorzystne, co poradzić - zamknęła dyskusję trenerka.

Myślicie, że powinna pokazywać zdjęcia bliższe prawdzie? 

Posłuchaj podcastu