Zamknij

Anna Lewandowska zabroniła dawać córkom prezenty? Internauci komentują

08.06.2021 13:57
Anna Lewandowska
fot. Piotr Molecki/East News

Anna Lewandowska poprosiła gości urodzinowego przyjęcia jej córek, aby nie kupowali im prezentów. Dotyczyło to także babć dziewczynek. Trenerka wyjaśniła, dlaczego postanowiła podjąć taką decyzję, a internauci nie powstrzymali się od komentarzy. 

Anna Lewandowska to dla wielu Polek prawdziwy wzór do naśladowania. Nic w tym dziwnego, "Lewa" nie jest postrzegana jedynie jako znana żona Roberta Lewandowskiego, sama zapracowała na swoją pozycję i sukces. Pasję do sportu, zdrowego stylu życia i prawidłowego odżywiania połączyła ze smykałką do biznesu, tworząc prawdziwe imperium, na które składa się wiele znanych marek, między innymi Foods by Ann. książki, płyty DVD, zdrowe przekąski czy aplikacja treningowa - Ania z pewnością wie, jak zarobić na tym, co kocha. Zajęła się także tematem parentingu, a nawet kosmetykami.

Lewandowska jest jedną z czołowych polskich celebrytek, która pozostaje w stałym kontakcie z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jest także szczęśliwą mamą dwóch córek, urodzonej w 2017 roku Klary i trzy lata młodszej Laury. To właśnie wypowiedź dotycząca urodzin dziewczynek wywołała w sieci niemałe zamieszanie. Obie przyszły na świat w maju, więc wspólnie bawiły się na przyjęciu urodzinowym. Anna miała jednak poprosić gości, w tym babcie jubilatek, by nie przynosili im prezentów.

Anna Lewandowska nie pozwoliła na prezenty dla córek? Wyjaśniła swoją decyzję

Gdy pojawiła się informacja, że "Lewa" nie chciała prezentów na przyjęciu urodzinowym córeczek, w sieci rozgorzała dyskusja. Część internautów uznała taką decyzję za dziwną i nieodpowiednią.

- Brak prezentów w urodziny to chory pomysł. Pewnie dla tych dzieci zjedzenie tortu to szał rozpusty, bo na co dzień dieta. Dzieciństwo ma się tylko raz, ja rozumiem, że te dzieci mają wszystko, ale może, zamiast rozpieszczać je na co dzień, bardziej wychowawczo jest właśnie robić to w ich święta.

- Pani Lewandowskiej to się w głowie pomieszało, a będzie jeszcze gorzej. Nie ma czym zainteresować, więc wymyśla dyrdymały. Ma ogromne parcie na szło i zrobi wszystko, aby o niej mówiono - czytamy w komentarzach.

Sama Lewandowska wyjaśniła powody swojej decyzji na łamach "Party".

- Zależy mi, żeby córeczki nie żyły w nadmiarze. Klara jest bardzo wrażliwą dziewczynką i kolejne przedmioty to dla niej nowe bodźce. Niekoniecznie potrzebne - poinformowała.

Ania zdradziła także, że uczy córki dzielenia się rzeczami, które nie są im już potrzebne.

- Lubię rozdawać swoje ubrania. Tego samego uczę córki. Klara też ostatnio robiła porządki, wybrała ulubione ciuszki i zabawki, a reszta powędrowała do znajomych i potrzebujących dzieci - zdradziła.

A jak wy oceniacie decyzję "Lewej" dotyczącą prezentów urodzinowych?