Zamknij

Były gwiazdor "M jak miłość" nie ma pracy. Zaskakujące, co zaoferowali mu internauci

15.10.2020 13:55
Tadeusz Chudecki
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Tadeusz Chudecki przez pandemię stracił źródło dochodu. Serialowy z Henio Wojciechowski z "M jak miłość" nie gra od miesięcy, ale - jak sprostował - jeszcze nie przymiera głodem. Aktor wystosował ważny apel. 

Tadeusz Chudecki to aktor dobrze znany widzom serialu "M jak miłość", w którym wcielał się w poczciwego Henia Wojciechowskiego. Rola w telenoweli przyniosła mu sporą popularność, ale nigdy nie była najważniejszym zajęciem aktora. Chudecki od wielu lat związany jest z teatrem i to scena jest jego miłością oraz głównym źródłem utrzymania. Niestety pandemia koronawirusa sprawiła, że aktor, podobnie jak większość artystów, stracił możliwość grania. 

Pandemia koronawirusa boleśnie dotknęła także rodzinę artysty. Tadeusz Chudecki stracił przez COVID-19 szwagra i kuzyna. Do szpitala trafił również drugi brat jego zmarłej żony. Mężczyzna walczył o życie podpięty do respiratora. Jak powiedział aktor, zmarły szwagier był zdrowym mężczyzną w sile wieku, dlatego nikt nie spodziewał się, że zachoruje tak ciężko. 

Tadeusz Chudecki w scenie seksu z Beatą Tyszkiewicz. Aktor pokazał odważne zdjęcia [FOTO]

Tadeusz Chudecki nie ma pracy przez koronawirusa 

Były gwiazdor "M jak miłość" wypowiedział się pod postem scenarzystki Ilony Łepkowskiej o dramatycznej sytuacji w środowisku aktorskim. 

- Od przeszło 7 miesięcy jestem pozbawiony jakiejkolwiek możliwości pracy w zawodzie, bo instytucje kultury, w których dotąd pracowałem, są praktycznie zamknięte - wyznał Chudecki.

W sieci zaczęło huczeć, że aktor "M jak miłość" nie ma za co żyć. Chudecki postawił jednak sprostować sprawę w najnowszym poście na Facebooku. 

- Dzisiaj na wielu portalach społecznościowych pojawiły się teksty z moimi zdjęciami zatytułowane: "Tadeusz Chudecki bez środków do życia". Prawdą jest, że wypowiedziałem się kilka dni temu "ad vocem" pod postem Ilony Łepkowskiej piszącej o trudnej sytuacji artystów w Polsce, zwłaszcza tych młodych. Napisałem, że sam od 8 miesięcy nie zagrałem w teatrze, który jest moim podstawowym źródłem utrzymania. Nie pisałem, że umieram z głodu, ani że proszę państwo o pomoc - podkreślił serialowy Henio.

Aktor wyznał, że odkąd plotka o jego kiepskiej sytuacji poszła w świat, zaczęły do niego napływać oferty pracy. Niestety proponowane zajęcia są dalekie od tego, czym artysta zajmuje się na co dzień. 

Piszę ten post dlatego, ze od życzliwych Rodaków otrzymałem wiele propozycji: podjęcia pracy w PGRze, przy macaniu kur i ubiegania się o etat w publicznych toaletach czy sprzedaniu okularów (ktoś je wycenił na 7 stów). Były też (ale rzadkie) pozdrowienia i słowa zrozumienia. Tym z Państwa bardzo serdecznie dziękuje - wyznał Chudecki. 

- Dziennikarzy proszę o nieprzekręcanie sensu wypowiedzi, a tych, którzy zaproponowali mi pracę w PGR czy przy dojeniu krów informuje, że nie wstydzę się żadnej pracy i jeżeli będzie taka konieczność, to rozważę ich propozycje - zaapelował. - Jako aktor potrafię robić wszystko (albo dobrze zagrać, to prawie to samo). Na razie jednak znalazłem sobie inne zajęcia, które mi zastępują teatr. Napisałem dwie książki: jedna o moich podróżach, drugą o Grecji; nauczyłem się francuskiego i przygotowuje recital, który radośnie zaśpiewam, kiedy już będzie można bezpiecznie się spotykać - wyjaśnił. 

Na koniec aktor podzielił się smutną refleksją na temat polskiego społeczeństwa.

- Obawiam się, że to może potrwać o wiele dłużej, bo spora część społeczeństwa strasznie schamiała. Czy tak ciężko zrozumieć, ze bez Kultury wszystkim ciężej się żyje? Tym którzy jej nie mają również! Wzajemne respektowanie siebie wszystkim się opłaca! Obawiam się, ze powrót do życzliwości, której tak bardzo nam teraz potrzeba potrwa o wiele dłużej niż walka z epidemią. I może też zabić więcej ludzi. Życzę Państwu dużo sił i wszystkiego dobrego. I informuje, ze mam się dobrze i na razie nie grozi mi śmierć z głodu - napisał Tadeusz Chudecki.