Słuchaj
Damian Michałowski, Michał Korościel
Damian Michałowski, Michał Korościel
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

M jak miłość: wpadka producentów – zatrudnili aktora, który był w serialu kimś innym

11.07.2018 10:37

Kolejna wpadka producentów „M jak miłość”: zatrudnili aktora, który wcześniej grał już całkiem inną postać.

M jak miłość fot. PIOTR FOTEK/REPORTER/EAST NEWS

Coraz mniej czasu pozostało do premiery nowych odcinków „M jak miłość”. Serial wraca na antenę po wakacjach – dokładnie 28.08.2018. Widzów powita nowa czołówka serialu z nową piosenką, którą zaśpiewać ma Barbara Kurdej-Szatan. Niestety serial nie ma ostatnio dobrej prasy ze względu na informacje, które wyciekły do mediów za sprawą samych aktorów, którzy odeszli z serialu.

Najnowszą wpadką producentów jest... zatrudnienie aktora Filipa Gurłacza, który wcielać ma się w postać policjanta Roberta, choć wcześniej był serialowym Arkiem – kolegą ze studiów Uli Mostowiak. Tym, którzy nie pamiętają, przypominamy, że Arek był facetem, w którym Ula się podkochiwała, jednak on podrzucił jej do torby narkotyki, przez co dziewczyna wpadła w tarapaty. Pamiętacie go?

„M jak miłość” nadal jest jednym z najlepiej oglądanych telewizyjnych seriali i ma tysiące wiernych fanów. Niestety wielu z nich zaczyna martwić się, że ich ulubiona produkcja nie zmierza w dobrym kierunku. Od kilku już lat w serialu następują spore aktorskie roszady. Z „emką” rozstał się niedawno jeden z czołowych bohaterów – Kacper Kuszewski, co zresztą nie zakończyło się zbyt miło. Gwiazdor grający Marka Mostowiaka odszedł całkiem z zaskoczenia, a potem udzielił wywiadu, w którym skrytykował to, co dzieje się na planie. Na myśli miał skandaliczne warunki ekipy, która pracuje po kilkanaście godzin na dobę.

Odejście Kuszewskiego fanom serialu załagodzić mógł powrót Dominiki Ostałowskiej, która – choć w „M jak miłość” także pojawia się od samego początku jako Marta Mostowiak – nadal ma ochotę grać w sadze rodu Mostowiaków. Najwyraźniej producenci nie docenili faktu, że Ostałowska znajduje się w kurczącym się gronie gwiazd, które z serialem związane są od początku i wielu fanów właśnie z nimi utożsamia „prawdziwe” „M jak miłość”. Jak się niedawno okazało, aktorka po szumnych zapowiedziach powróciła na plan na... kilka dni. Okazuje się, że aktorka nie miała pojęcia, że producenci nie przewidzieli dla niej regularnych zdjęć, a grana przez nią Marta pojawiać się będzie w serialu równie rzadko co przez ostatnie sezony.

Już od dłuższego czasu wśród fanów serialu pojawiają się komentarze, że niebawem nie będzie kogo w „emce” oglądać. Czyżby brakowało już chętnych do grania, skoro w obsadzie pojawia się aktor, który wcześniej grał kogoś innego?

RadioZET.pl/SA

Oceń