Zamknij

Macademian Girl ostro o pracy w TVP. Była terroryzowana?

27.08.2020 11:57
Macademian Girl ostro o pracy w TVP. Była terroryzowana?
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Macademian Girl, czyli Tamara Gonzalez Perea, straciła pracę w "Pytaniu na śniadanie". Choć nie podano oficjalnego powodu odsunięcia od prowadzenia śniadaniowego formatu, Tamara nie ukrywa, że źle wspomina współpracę z TVP. W sieci opublikowała nagranie, na którym w ostrych słowach krytykuje stację.

Macademian Girl, czyli Tamara Gonzalez Perea, zyskała popularność jako blogerka modowa i stylistka. Od 2011 roku budowała swoją internetową karierę, a w 2012 jej blog został uznany za najlepszy blog o modzie przez magazyn "Press". Działalność w sieci szybko zamieniła na współpracę z mediami, prowadziła rubrykę o modzie w "Glamour", nastęonie nawiązała współpracę ze stacją Polsat. Dotarła do finału "Agenta Gwiazdy" i półfinału "Tańca z gwiazdami". W 2020 została prowadzącą "Dance, dance, dance", jednak widzowie najmocniej kojarzyli ją jako prowadząca śniadaniowego formatu TVP "Pytanie na śniadanie".

Niestety, Telewizja Polska podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z Macademian Girl, która prowadziła "Pytanie na śniadanie" w duecie z Robertem El Gendy. Para została zwolniona bez podania oficjalnego powodu, sama Tamara miała nie wiedzieć, dlaczego straciła angaż. Zdecydowała się skomentować całą sytuację za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wyraźnie widać, że nie wspomina pracy na planie "Pytania" zbyt dobrze, w jej wypowiedzi nie zabrakło mocnych słów.

 Macademian Girl zamknęła bloga o modzie. Szafiarka zaczyna nowy biznes

Tamara Gonzalez Perea krytykuje TVP. Macademian Girl ostro o zwolnieniu z "Pytania na śniadanie"

Na profilu Macademian Girl na Instagramie pojawiło się nagranie, w którym Tamara wyjaśnia, dlaczego widzowie nie zobaczą jej już w "Pytaniu na śniadanie". Prezenterka nie oszczędziła TVP, twierdząc, że czuła się terroryzowana, a decyzje stacji były krzywdzące.

- De facto moje zarobki w telewizji to była drobna część tego, na co się składa cała moja praca (...) Czułam się terroryzowana. Nie ma mojej zgody i nie tak mnie mama wychowała, że jak ktoś ci pluje na głowę, to trzeba udawać, że pada deszcz - ostro stwierdza Perea.

Tamara odniosła się także do zwolnienia jej partnera z planu, Roberta El Gendy'ego.

- Sądziłam, że zostanie mu wymieniona partnerka i będzie mógł prowadzić ten program, bo jest genialnym prowadzącym. (...) Zasługiwał na to, żeby tam zostać. Być może jeszcze coś się zmieni, na razie zostaliśmy odsunięci oboje - opowiada.

To nie jedyna poważna zmiana w śniadaniowym formacie. Z "Dzień Dobry TVN" znika Kinga Rusin, jedna z najpopularniejszych prezenterek stacji.