Zamknij

Macademian Girl była ofiarą rasizmu. Wstrząsające wyznanie byłej blogerki

Judyta Wanicka
17.06.2020 14:40
Tamara Gonzalez Perea padła ofiarą rasizmu
fot. Instagram:@tamaragonzalezperea

Tamara Gonzalez Perea, znana jako Macademian Girl, w dzieciństwie była gnębiona z powodu ciemnej karnacji i obco brzmiącego nazwiska. Była blogerka padła ofiarą rasizmu. Po latach opowiedziała swoją historię w mediach społecznościowych. 

Tamara Gonzalez Perea zdobyła popularność jako fashionistka i autorka bloga modowego, działając w sieci jako Macademian Girl. Obok Maffashion i Jassiki Mercedes należała do czołówki polskich szafiarek. Jej znakiem rozpoznawczym były barwne i oryginalne stylizacje. Z czasem blogerka zaczęła udzielać się w telewizji śniadaniowej jako ekspertka od doboru stroju. W końcu dołączyła do grona prowadzących "Pytania na śniadanie". Mimo że Perea była niekwestionowanym autorytetem w swojej dziedzinie, w 2019 roku zdecydowała się zakończyć działalność szafiarską. Zamknęła bloga o modzie i zajęła się rozwojem osobistym.

Macademian Girl zawsze uchodziła za kolorowego ptaka. Niezwykłości dodawały jej nie tylko stylizacje, ale także egzotyczna uroda. Blogerka zawdzięcza latynoskie rysy rodzinie ojca, który pochodzi z Panamy. Jej prababcia była Indianką. Tamara urodziła się i wychowała w Szczecinie. Mogłoby się wydawać, że oryginalna fizjonomia dziewczyny powinna działać tylko na plus i przynosić jej uznanie w oczach rówieśników. Tymczasem na pewnym etapie życia stanowiła prawdziwe przekleństwo.

Macademian Girl zamknęła bloga o modzie. Szafiarka zaczyna nowy biznes

Tamara Gonzalez Perea "Macademian Girl" padła ofiarą rasizmu 

Macademian Girl wspomina, że w dzieciństwie często spotykała się z rasistowskimi komentarzami. W szkole wyzywano ją od "Murzynów" i odsyłano do kraju, z którego rzekomo przybyła do Polski. 

Moja skóra jest prawdopodobnie ciemniejsza od Twojej, a nazwisko nie jest polskie. Czy to znaczy, że nie mam prawa być szczęśliwa? Dlaczego w XXI wieku trzeba jeszcze tłumaczyć, że ilość pigmentu w skórze, wyznanie czy orientacja nie definiują człowieka? Że wszyscy mamy takie same serca i tak samo chcemy kochać, być kochani i żyć w spokoju? - zaczyna opowieść Tamara.

Dlaczego nadal dyskutujemy o tym, czy określenia "Murzyn" lub "Cygan" są krzywdzące? Wiem o czym mówię, bo w dzieciństwie przeszłam piekło bycia wyzywaną od "czarnuchów", "asfaltów” i „Murzynów” właśnie. I błagam, nie tłumacz, że tak się utarło, „że nie masz nic złego na myśli”. Nie mów, SŁUCHAJ. Kazano mi wielokrotnie „wypier***ać do siebie” - w kraju, w którym się urodziłam.

Tamara długo żałowała, że nie wygląda jak typowa polska dziewczyna. Dopiero niedawno zaakceptowała w pełni swój wygląd. 

Dałabym kiedyś wszystko, żeby zamienić to, co dostałam od natury, na jasną skórę, niebieskie oczy i blond włosy. Praktycznie nie mam dobrych wspomnień z dzieciństwa. Pokochanie siebie zajęło mi prawie 30 lat i nie była to prosta droga. Jeśli osoba niepełnosprawna tłumaczy Ci, że nie życzy sobie być nazywana „kaleką”, to chyba nie kłócisz się, że „wymyśla”, bo to „przecież takie piękne polskie słowo, wcale nie obraźliwe”? Empatia, bez tego nigdzie nie dojdziemy. Pamiętaj - to TY możesz być zmianą!

Wierzę, że rasizm, nietolerancja nie biorą się z tego, że ludzie są źli, tylko z tego, że nie rozumieją inności, nie wiedzą jak z nią postępować i próbują sobie wytłumaczyć świat tak, jak potrafią. Ale to niczego nie zmienia i w 2020 roku niczego nie usprawiedliwia. Każdy z nas może się doedukować, chociażby korzystając z internetu. Rasizm i dyskryminacja są chorobami, które trują nas od setek lat, podstępnie sącząc jad w ludzkie umysły. Psują relacje, tworzą podziały. Czas zaszczepić w sobie lekarstwo: świadomość tego, że świat nie jest czarno-biały (sic!), a tęczowy i nie składa się tylko z lewej i prawej strony. Postaraj się zobaczyć w drugim człowieku to, co Cię dopełnia i co sprawia, że współpracując, zyskujecie. Doceń piękno różnorodności, dzięki której możesz istnieć i być niepowtarzalnym/ną SOBĄ. Potrafisz to dostrzec? - pyta Macademian Girl.