Zamknij

Maciej Dowbor dziękuje policji za pomoc. Chodzi o ukradziony samochód

16.06.2021 10:13
Maciej Dowbor
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Maciej Dowbor podziękował policji za pomoc w poszukiwaniach skradzionego samochodu. Gwiazdor Polsatu padł ofiarą złodziei po meczu Polska-Słowacja podczas Euro 2020. Niestety, mimo zaangażowania wielu osób wciąż nie udało się odzyskać auta.

Maciej Dowbor we wtorek poinformował, że został okradziony. Prowadzący programu "Twoja twarz brzmi znajomo" stracił samochód marki Kia Stringer oraz laptop, który znajdował się w środku. Gwiazdor Polsatu poprosił fanów o pomoc w poszukiwaniu auta i obiecał nagrodę dla znalazcy. Również żona Macieja Dowbora, Joanna Koroniewska zaapelowała do swoich obserwatorów o wsparcie.

- NAJGORZEJ‼ Nie dość, że nasi przegrali, to jeszcze zaraz po meczu ukradli mi samochód! Tak właśnie - w centrum Warszawy, obok Radiowej Trójki i Legii. W nocy do 3 nad ranem siedziałem na policji. Jestem wykończony. Jakaś kompletna miazga. A w środku było trochę sprzętu - choćby nowiutki MacBook Pro, który służył nam do robienia lajfów - Domówki u Dowborów oraz montowania naszych filmików. Co za miazga - napisał Maciej Dowbor.

Zobacz także: Joanna Koroniewska w koronkowej bieliźnie. Reakcja Macieja Dowbora rozbroiła fanów [FOTO]

Maciej Dowbor dziękuje policji za pomoc w poszukiwaniach samochodu

Sprawa oczywiście została zgłoszona na policję. Maciej Dowbor postanowił podziękować funkcjonariuszom, którzy pomogli mu w poszukiwaniach. Niestety, choć podejrzewano, że auto mogło zostać zaparkowane gdzieś w pobliżu, nie udało się go znaleźć. Dziennikarz nie ma jednak pretensji do policji. Możliwe, że charakterystyczny samochód został wywieziony za granicę.

- Generalnie... zdycham. Jestem nieżywy. Wczoraj o trzeciej nad ranem wyszedłem z komisariatu policji. Tak długo trwało spisywanie zeznań i cała procedura. Ja wiem, że to tyle musi trwać, w ogóle nie mam pretensji! Bardzo mili panowie policjanci na komendzie i bardzo miły patrol, który odebrał ode mnie zgłoszenie i jeździł ze mną po całym Powiślu, po Śródmieściu [...] Szukaliśmy, czy gdzieś ten samochód nie został przestawiony. Dzięki panowie, byliście świetni! Wiem, że chcieliście, no ale niestety, nie znaleźliśmy fury. Są podejrzenia, że jest już gdzieś na granicy z Rosją, Białorusią albo Ukrainą. A może już jakiś ktoś nią jeździ - nie daj Boże - albo komputerem się bawi - powiedział Maciej Dowbor na InstaStories.