Zamknij

Maciej Łagodziński odchodzi z serialu TVN, w którym ocenzurowano wątek LGBT. "To dyskryminacja"

19.10.2020 11:49
Maciej Łagodziński
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Maciej Łagodziński to polski aktor, znany przede wszystkim z roli konsultanta ds. sprzedaży w serii spotów reklamowych Play, gdzie pojawia się u boku Barbary Kurdej-Szatan. Od 2019 roku wcielał się także w homoseksualnego Pawła w serialu TVN "Zakochani po uszy". W ostatnim wywiadzie przyznał, że zrezygnował z tej roli z powodu cenzury.

Maciej Łagodziński to polski aktor, znany z takich produkcji jak "Zakochani po uszy", "Na dobre i na złe" czy "Wiedźmin". Sporą popularność przyniosła mu praca u boku Barbary Kurdej-Szatan w spocie reklamowym sieci komórkowej Play. Choć żywiołowa blondynka prężnie rozwija swoją karierę, Maciej gra w serialach raczej role drugoplanowe i skupia się na występach teatralnych.

W serialu "Zakochani po uszy" wcielał się od 2019 roku w rolę homoseksualnego Pawła. Okazuje się jednak, że już niedługo zniknie na dobre z produkcji. Jak wyznał w programie "Mistrzowie drugiego planu", postanowił rozwiązać współpracę z TVN ze względu na... cenzurę. Niektóre sceny, w których występuje jego postać, zostały usunięte.

Zobacz także: "Klan": kolejna śmierć w serialu. Znana aktorka pożegnała się z produkcją

Maciej Łagodziński odchodzi z serialu "Zakochani po uszy"

Maciej Łagodziński przyznał, że choć początkowo serial "Zakochani po uszy" przedstawiał różne rodzaje miłości, w tym także wątki LGBT+, ostatnio produkcja zaczęła unikać tych tematów.

- Nie przedłużyłem kontraktu. Powodów jest kilka, ale jeden najważniejszy i z którego jestem najbardziej dumny, to taki, że postać Pawła, którego tam gram, który jest gejem, została zmarginalizowana. Serial nazywa się "Zakochani przez uszy", a to jest jedyna postać, która nie była i nie będzie zakochana. Czuję się też oszukany przez produkcję, bo na początku serial był kręcony bardzo równościowo, na równi była traktowana postać nieheteronormatywna z postaciami hetero. Nagle, pod wpływem skargi kogoś do KRRiT, że pokazują pocałunek dwóch mężczyzn albo scenę łóżkową, która była przytulaniem, panie producentki wystraszyły się kar i pod tym pretekstem odcinki zostały ocenzurowane przez nie wstecz, zostały wycięte te sceny. To była dla mnie jawna dyskryminacja. Próbowałem załatwić ten temat i porozmawiać z paniami, ale nie było rozmowy - wyjaśnił aktor.

Łagodziński dodał także, że nie tylko poprzednie odcinki zostały ocenzurowane. Także przyszłe wątki, które miały dotyczyć orientacji seksualnej jego bohatera, były kasowane przed produkcję. Co myślicie?