Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Maciej Miecznikowski zniknął z ekranów z powodu postępującej choroby. Przeszedł już sześć operacji

25.09.2019 14:40

Maciej Miecznikowski, wokalista grupy Leszcze, wyznał, że cierpiał na chorobę powodującą stopniową utratę słuchu. Muzyk powoli przestawał słyszeć, a gdy było już bardzo kiepsko, poddał się zabiegowi wszczepienia implantów. W sumie Maciej Miecznikowski przeszedł sześć operacji. Jak się dzisiaj czuje?

Maciej Miecznikowski fot. Tadeusz Wypych/REPORTER/EASTNEWS

Maciej Miecznikowski zdobył ogromną popularność dzięki występom w zespole Leszcze oraz prowadzeniu popularnych programach rozrywkowych takich jak „Śpiewanie na ekranie”, „Dajmy im szkołę” czy „Tak to leciało!”. Był także kapitanem jednej z drużyn w programie „Bitwa na głosy”. Maciej Miecznikowski w pewnym momencie zniknął z ekranów. Rozwiązał również współpracę z zespołem Leszcze. Okazuje się, że przez kilka lat wokalista zmagał się z postępującą utratą słuchu. O swojej chorobie opowiedział w studiu „Pytania na śniadanie”.

Maciej Miecznikowski mało nie stracił słuchu

Choroba słuchu u Macieja Miecznikowskiego rozwijała się przez lata, początkowo nie dając wyraźnych powodów do obaw. O tym, że coś jest nie tak, zorientował się dość późno, gdy choroba zdążyła wejść w zaawansowane stadium. Do specjalisty udał się po pewnym incydencie w sklepie muzycznym.

W pewnym momencie, jak byłem w sklepie i czegoś słuchałem, mówię: ludzie, co Wy tu macie? Taki sklep i zepsute słuchawki po jednej stronie? I ten facet wziął i mówi, że dobrze jest. Aferę zrobiłem, wyszedłem na totalnego chama. Już nie wspomnę o tym, że wcześniej też musiałem wszystko sobie pogłaśniać – mówił w „Pytaniu na śniadanie”.

W końcu lider Leszczy przestał słyszeć na jedno ucho. Konieczne była fachowa pomoc otolaryngologiczna. Muzyk wyznał, że do tej pory przeszedł aż sześć operacji.

Było ze mną już bardzo źle. Po jednej stronie w ogóle nie słyszałem. Miałem już sześć operacji u pana profesora i dzięki temu rozmawiam, śpiewam, gram – wyznał Maciej Miecznikowski. 

Lekarz zajmujący się Maciejem Miecznikowskim potwierdził, że wokalista trafił do niego w bardzo złym stanie. Natychmiast musiał przejść zabieg wszczepienia dwóch implantów tytanowych w ucho środkowe. Dzięki temu muzyk może dzisiaj wyraźnie słyszeć dźwięki oraz znowu śpiewać na scenie. W kwietniu 2018 roku Maciej Miecznikowski wrócił do zespołu Leszcze. Zastąpił poprzedniego wokalistę, Kacpra Kuszewskiego, znanego z roli Marka Mostowiaka w serialu „M jak miłość”.

RadioZET.pl/jw

Oceń