Zamknij

Maffashion boi się urodzić w Polsce: "Strach być kobietą we własnym kraju"

05.11.2021 09:47
Julia Kuczyńska
fot. Tricolors/ East News

Maffashion, podobnie jak wiele gwiazd, odniosła się do sprawy 30-letniej kobiety, która zmarła w 22. tygodniu ciąży. Blogerka podkreśliła, że boi się ponownego zajścia w ciążę. W instagamowym wpisie Julii Kuczyńskiej nie zabrakło mocnych słów.

Maffashion i  Sebastian Fabijański doczekali się syna Bastka. Blogerka, choć planowała powiększyć rodzinę, po ostatnich tragicznych wydarzeniach, gdzie w wyniku zaostrzonej ustawy aborcyjnej śmierć poniosła 30-letnia Izabela, nie chce tego robić.

Zobacz też:  Maffashion podzieliła się nietypową informacją. Zdradziła, z czego uleczyła ją ciąża

Maffashion boi się urodzić w Polsce: "Strach być kobietą we własnym kraju"

Julia Kuczyńska opublikowała na Instagramie mocny wpis, w którym wyjaśniła, dlaczego nie planuje na razie więcej dzieci.

"Moim marzeniem od zawsze była dwójka/trójka dzieci, z mała różnica wieku. Obecnie już tego nie planuje, bo się boje, bo nie chce ryzykować, b wolę by mój syn był jedynakiem, niż sierota. Jeśli sytuacja w kraju nie ulegnie zmianie, mój synek nie będzie miał więc rodzeństwa. A już na pewno nieurodzonego w ojczyźnie" - czytamy we wpisie Maffashion.

W dalszej części wpisu blogerka ubolewa nad tym, w jaki sposób temat aborcji i praw kobiet traktowany jest przez polityków.

"Jako matka, córka, osoba mająca w rodzinie bliskie kobiety czy przyjaciółki mówię stanowczo NIE! NIE WYRAŻAM zgody na to by mój kraj tak brutalnie, przedmiotowo i niesprawiedliwie traktował kobiety i ich ciała. Nie jesteśmy inkubatorami! Każdy człowiek ma prawo stanowić o sobie i swoim życiu. Koniec końców później my jako jednostki musimy stawić czoła każdej sytuacji. Jestem matka rocznego chłopca i NIE ZGADZAM SIĘ, aby w przyszłości planując rodzinę, musiał podejmować pewne decyzje tylko dlatego, że został postawiony pod murem i bakiem wyboru" - podkreśla.

Maffashion zdradziła, że w sytuacji 30-letniej Izabeli mogła być każda z kobiet.

"To, co się ostatnio wydarzyło (dotarło do opinii publicznej) ta bezsensowna i okrutna śmierć młodej kobiety. Młodszej ode mnie! Niech otworzy oczy tym, którzy nie widza bądź odwracali dotychczas wzrok. To mogła być każda z nas! Po pierwsze ratujmy zagrożone życie! Jak ratowanie życia w takich przypadkach może być dyskusyjne i obarczone strachem? Karą? Nie pojmuje. A lekarze? Są postawieni w najgorszej z możliwych sytuacji, nie mogą nieść pomocy w obawie o naruszenie prawa. Ogromnie współczuje całej rodzinie pani Izabeli. Dołączam się do kondolencji" - podsumowała Julia Kuczyńska.

Blogerka na koniec odniosła się do zdjęć z okresu, gdy była w ciąży oraz do jej porodu. W jego trakcie pojawiły się komplikacje.

"Zostawiłam sobie te zdjęcia do prywatnej galerii. Bo są dla mnie sentymentalne i ważne. Ważne jest także to, co dzieje się w kraju, w którym żyje i planuje mieszkać z rodziną. To mój kraj, moi bliscy, moja ojczyzna, chce tu mieć dom! Dom bezpieczny, który dba o swoich domowników! Nie mam innych bardziej wymownych zdjęć, niż te w oczekiwaniu na poród (który do samego końca jest "niewiadomą" i obawa czy wszystko pójdzie dobrze). W moim przypadku podczas porodu pojawiły się komplikacje. Ale pozwólcie, zostawię to dla siebie. Całe szczęście skończyło się wszystko szczęśliwie. Ale! Mogło być różnie! Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której lekarze boja się podejmować słuszne i ratujące życie decyzje. Strach być kobieta we własnym kraju" - podsumowała.