Zamknij

Maffashion szczerze o swojej figurze po ciąży. "Mam szacunek i podziw dla swojego ciała"

10.09.2021 13:18
Maffashion
fot. Kamil Piklikiewicz/ East News

Maffashion we wrześniu ubiegłego roku została mamą synka Bastka. W najnowszej rozmowie dla magazynu "Viva!" blogerka postanowiła powspominać poród. Zdradziła też, czy zaakceptowała zmiany w swoim ciele po porodzie.

Maffashion i jej ukochany  Sebastian Fabijański we wrześniu ubiegłego roku zostali rodzicami synka Bastka. Blogerka w rozmowie z magazynem "Viva"! Opowiedziała m.in. o tym, jak wspomina poród. Kuczyńska przyznała, że narodziny synka zmusiły ją do tego, aby nieco zwolniła tempo.

"Siłą rzeczy. Nie dało rady. Wtedy też pojawił się kolejny lockdown. W połogu trzeba było sobie dać na luz. W ciąży też nie mogłam wszystkiego robić. Bardzo dużo firm się nie odcięło ode mnie, tylko przesunęli kampanie na później. Ale ja też dość szybko wróciłam do pracy" - powiedziała blogerka.

Zobacz też:  Maffashion odpowiada Telwizji Polskiej. Oskarżono ją o publikowanie fake newsów

 Maffashion szczerze o swojej figurze po ciąży. "Mam szacunek i podziw dla swojego ciała"

Maffashion w przeciwieństwie do wielu koleżanek celebrytek nie ukrywała, że w ciąży przytyła 16 kilogramów.

"Nie miałam kompleksów. Mam pełen szacunek i podziw dla swojego ciała, że wykonało taką robotę. Nagrałam to wideo, bo wiem, że wiele dziewczyn jest zaciekawionych i, tak samo jak ja kiedyś, miały ochotę się dowiedzieć, jak to wygląda. Zrobiłam to bardzo intuicyjnie i spontanicznie. Moje ciało po ciąży podobało mi się. Wiedziałam, że moja kondycja nie jest taka dobra jak wcześniej, bo nie ćwiczyłam zbyt dużo. Nadal nie ćwiczę jak kiedyś. Nigdy nie przekroczyłam wagi 52 kilo, a w ciąży przytyłam 16 kilo. Osiem straciłam po porodzie od razu. Dalej nie wróciłam do wagi sprzed ciąży. Ale mam to gdzieś. Jeśli nie mam siły, żeby teraz ćwiczyć, albo miałabym ćwiczyć kosztem czasu spędzonego z synkiem, to nie ma to sensu. W końcu wrócę do siebie" - powiedziała Maffashion.

A jak Julia Kuczyńska wspomina sam poród? Maffashion planowała rodzić naturalnie, jednak lekarze podjęli inną decyzję.

"Nie pamiętam bólu. Pamiętam, że było bardzo intensywnie. Poród miał być naturalny, ale zostałam w szpitalu, dlatego że dziecku spadało tętno. Poród był wywoływany. W jego trakcie została podjęta decyzja o cesarce" - wyznała Maffashion.

Julia zdradziła też, jak wygląda obecnie jej dzień.

"Wstaję o piątej, szóstej albo przed siódmą, tak się budzi Bastek. I w zależności, ile pobudek jest w nocy, tyle mam siły na resztę dnia. Zajmuję się Bastkiem. Potem przychodzi niania. Jemy śniadanie. W zależności od tego, co mam danego dnia do zrobienia, albo jadę do biura, albo na plan zdjęciowy. Dzień kończę o 20. 21. Raz na jakiś czas niania przychodzi na noc i mogę albo odespać cały tydzień, albo spotkać się ze znajomymi, albo wybrać się we dwoje z Sebastianem na kolację" - powiedziała Maffashion w rozmowie z magazynem "Viva!'.