Zamknij

Magda Stępień obwinia się za odejście Rzeźniczaka? Wyznała, dlaczego piłkarz porzucił ją w ciąży

02.08.2021 14:59
Magdalena Stępień
fot. KAMIL PIKLIKIEWICZ/EAST NEWS

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak rozstali się przed narodzinami ich syna. Piłkarz porzucił gwiazdę "Top Model" tuż przed porodem. Stępień ujawniła powody rozpadu jej związku z Rzeźniczakiem. Przyznała, że wpływ na decyzję gwiazdora Wisły Płock miało po części jej zachowanie. 

Jakub Rzeźniczak nie jest już z Magdaleną Stępień z "Top Model". Piłkarz Wisły Płock postanowił zakończyć związek, gdy modelka była na finiszu ciąży. Wkrótce w mediach pojawiły się informacje, że Rzeźniczak ma nową dziewczynę. Szybko udało się ustalić, że atrakcyjna brunetka, z którą piłkarz randkował w przydrożnym barze, to znana w środowisku była dziewczyna jednego z piłkarzy. Dziewczyna kibicowała potem Rzeźniczakowi na meczu z Legią Warszawa i zgodziła się towarzyszyć mu, gdy ten przyjechał do szpitala, żeby odwiedzić Magdalenę i syna.

Stępień nie kryła żalu, że gwiazdor płockiego klubu tak szybko znalazł sobie nowy obiekt zainteresowań. Nie szczędziła też przykrych słów pod adresem jego nowej partnerki. 

Jest mi przykro, że kobieta kobiecie potrafi zrobić takie świństwo. Ja bym nie mogła spać, wiedząc, że podczas gdy ja miło spędzam czas z mężczyzną, matka jego dziecka leży z noworodkiem sama w domu w czasie połogu. Nie mieści mi się to w głowie, jak można tak potraktować kobietę w ciąży - powiedziała w rozmowie z "Plejadą" Magda Stępień.

Magda Stępień pogrąża Rzeźniczaka. Opowiedziała, jak piłkarz zachował się, gdy rodziła

Magdalena Stępień ujawniła powody rozstania z Jakubem Rzeźniczakiem

Piłkarz Wisły Płock nie chce komentować wypowiedzi byłej partnerki i wyjaśnić, dlaczego zdecydował się z nią rozstać. Poniekąd zrobiła to za niego Magda Stępień, która ujawniła przyczyny zerwania w najnowszym wpisie na Instagramie. Modelka przyznała, że po części wina leży po jej stronie, ponieważ na skutek ciążowej huśtawki nastrojów jej zachowanie zmieniło się diametralnie.

To będzie mój ostatni komentarz na temat relacji mojej i KubyGdyby nie to, że mocno pokazywaliśmy nasze życie w sieci, to nigdy nie odniosłabym się do tego, jak jest teraz. Publiczne pranie brudów nie jest tym, co chciałam robić, ale w tej sytuacji, kiedy wyszedł już taki rozgłos medialny, to chcę się czymś ze wszystkimi podzielić - zaznaczyła na wstępie Stępień.

To wszystko zaczęło się rok temu, gdy wróciliśmy do siebie. Było cudownie, wiedziałam, że jestem bardzo zakochana w Kubie, tak samo jak on we mnie i nigdy nie chcę go stracić. Początki po powrocie były super, zaczęliśmy planować przyszłość, między innymi to, by założyć rodzinę - wyznała i jednocześnie podkreśliła, że ich uczucie było tak silne, że "nigdy nie zakładali, że się rozstaną".

Jednak wszystko zmieniło się w czasie ciąży. 

Byłam bardzo zazdrosna o Kubę, dochodziło do kłótni, nie mogę powiedzieć, że nie. Wszystko nasiliło się w ciąży, stres, zagrożona ciąża nie pomagały w niczym. Nie potrafię wytłumaczyć tego racjonalnie, co działo się ze mną - wyznała była gwiazda "Top Model". 

Za namową przyjaciółki postanowiła udać się do psychoterapeuty. 

Usłyszałam, że będę potrzebować półrocznej psychoterapii, aby przepracować demony przeszłości oraz pewne nawyki, które nie powinny mieć miejsca w życiu dorosłym. Po tej diagnozie wszystko było dla mnie jasne. Wiedziałam, że po porodzie zacznę psychoterapię, aby przeszłość nie zniszczyła mojej przyszłości - podkreśliła.

Niestety nie mogła w tym czasie liczyć na dojrzałą postawę swojego partnera. Jak podkreśliła, Rzeźniczak nie poradził sobie z napiętą atmosferą w domu. 

Kuba nie potrafił już dłużej znosić moich wahań nastrojów, nie potrafił dalej tego udźwignąć, dlatego postanowił odejść. Chcę tylko na koniec dodać, że prawdziwa miłość przetrwa WSZYSTKO, a w naszym przypadku to się nie sprawdziło - podsumowala smutno Magda. 

Na koniec wpisu modelka zaapelowała do wszystkich osób w podobnej sytuacji, by nie zwlekały ze zgłoszeniem się do psychologa i w porę pomogły sobie oraz swojemu związkowi. Internauci nie byli jednak zachwyceni "samobiczowaniem się" gwiazdy "Top Model". 

Nie usprawiedliwiaj go, to nie twoja wina, tylko w całości jego.

Co znaczy "nie udźwignął". Ile on ma lat? 

Nie tłumacz go - to nie facet, tylko jakaś parodia męskości, skoro zostawia kobietę w ciąży - komenują ostro followersi. 

Mają rację?