Zamknij

Magda Stępień oskraża Rzeźniczaka: "To zabójstwo emocjonalne"

12.08.2021 13:57
Magdalena Stępień
fot. EAST NEWS

Magdalena Stępień po rozstaniu z Jakubem Rzeźniczakiem opiekuje się ich wspólnym, niedawno narodzonym synkiem. Modelka ma do byłego partnera żal i nie szczędzi mu gorzkich słów. Teraz oskarża Rzeźniczaka o "emocjonalne zabójstwo".

Magdalena Stępień i Kuba Rzeźniczak jeszcze kilka tygodni temu byli para i razem czekali na przyjście na świat swojego synka. Niestety, zanim jeszcze chłopczyk pojawił się na świecie, piłkarz porzucił ciężarną partnerkę i ulokował swoje uczucia u innej kobiety. Modelka przez pewien czas milczała o tym, co się stało, aż wreszcie oficjalnie potwierdziła, że ona i piłkarz zakończyli swój związek. W wywiadach, jakich udzieliła od tamtej pory, a także w swoich wpisać w sieci, Stepień wyjawiła, że w ciąży stała się o partnera bardzo zazdrosna, a on nie mógł już znosić jej pretensji i wycofał się ze związku. W ten sposób dała do zrozumienia, że przynajmniej część winy za rozpad relacji bierze na siebie. W pewnym momencie stwierdziła nawet, że "serce chciałoby spróbować" - jesli sam Rzeźniczak byłby powrotem zainteresowany.

Choć Rzeźniczak jest już bardzo zaangażowany w obecny związek, Magdzie Stępień nadal trudno przejść na tym do porządku dziennego. Jak ujawniła, bardzo boli ją to, w jaki sposób jej były partner obnosi się ze swoim nowym szczęściem.

Zobacz także:  Justyna Nagłowska szczerze o późnym macierzyństwie. Ukochana Szyca w osobistej refleksji

Magda Stępień oskarża Jakuba Rzeźniczaka: "To emocjonalne zabójstwo"

W jednym z niedawnych materiałów, jakie Stępień zamieściła na InstaStories, modelka ujawniła, że niedawno borykała się z tzw. nawałem mlecznym, co doprowadziło ją do zapalenia piersi i gorączki sięgającej 40 stopni. Dla samotnej mamy, która nie może pozwolić sobie na żadne niedyspozycje, to bardzo trudny moment. I o tym właśnie opowiedziała Stępień, przyznając, że w tych trudnych chwilach nie miała wsparcia u nikogo. Niektóre internautki po tym wyznaniu postanowiły modelce dopiec, stwierdzając, że świadomie związała się z Rzeźniczakiem, a teraz żali się na niego w sieci.

Magda Stępień postanowiła odnieść się do tych słów w najnowszym, bardzo długim wpisie. W gorzkich słowach przyznała, że nie zamierzała z rozstania czynić medialnego prania brudów, ale tak to wychodzi, kiedy jej były partner bez kozery obnosi się publicznie ze swoim owym związkiem. Dodała, że czuje się niszczona ocenami innych, a także faktem, jak bardzo jej były partner okazał się nieczuły i "nie ma ani serca, ani sumienia".

"Moje drogi hejterki, powiem tak: nie użalam się nad sobą, nie planowałam tego wszystkiego tak, jak to wygląda obecnie. Owszem zdawałam sobie sprawę z tego, że samodzielne rodzicielstwo to nie tylko "zdjęcia na insta" (...). Piszecie: "Wiedziałaś, jak się to skończy, to po co teraz płaczesz jak Ci ciężko". Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Owszem moje tzw. "jazdy" ciążowe oraz zachowania mogły negatywnie wpłynąć na relacje, ale serio aż tak, aby tak się na mnie teraz mścić w czasie połogu..." - napisała.

"Tak jak kiedyś wspomniałam medialne pranie brudów to słaba rzecz, ale niestety w tym wypadku nie ma wyjścia. Ktoś - Stępień mówi oczywiście o Rzeźniczaku - nie ma litości dla mnie w czasie połogu i wraz ze swoją nową partnerką obnosi się bez skrupułów, jak bardzo jest zakochany, to istne "zabójstwo emocjonalne" dla kobiety w tym czasie, ale tak to jest jak ktoś nie zna określenia i słowa POŁÓG. Ale w sumie, o czym my mówimy - ktoś, kto tak się zachowuje, nie ma ani serca, ani sumienia. Przykre, że ktoś, kto mówił, że Cię kocha, potrafi tak Ciebie emocjonalnie niszczyć i być mimo wszystko szczęśliwym, wiedząc, że Ty zmagasz się z różnymi problemami" - dodała z żalem.