Małgorzata Foremniak szczerze o życiu po pięćdziesiątce. „Gdy patrzę rano w lustro, szału nie ma”

04.12.2018 13:10

Małgorzata Foremniak udzieliła wywiadu, w którym szczerze opowiedziała o życiu po pięćdziesiątce. Nie ukrywała, że odczuwa upływający czas zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Zdradziła także, że ma w sobie wiele emocji, którymi nie zawsze ma się z kim podzielić.

Małgorzata Foremniak szczerze o życiu po pięćdziesiątce. „Gdy patrzę rano w lustro, szału nie ma” fot. Piotr Molecki/East News

Małgorzata Foremniak to niezwykle rozpoznawalna i lubiana aktorka i osobowość telewizyjna. Na ekranach zadebiutowała w 1990 roku w filmie „In flagranti”, gdzie wcieliła się w rolę Małgorzaty uwodzącej Fausta. Grała w wielu krajowych serialach, między innymi w „Na dobre i na złe” czy „Matki, żony i kochanki” oraz dużych produkcjach filmowych. Wcieliła się między innymi w Chryzostemis w „Quo Vadis”, w Kryśkę w „Pitbullu” i w żonę Popiela w „Starej Baśni”. Aktualnie widzowie mogą regularnie oglądać Małgorzatę jako jurorkę w telewizyjnym show „Mam talent”.

ZOBACZ: Finalista 11 edycji "Mam talent" w szpitalu. Miał ciężki wypadek wracając z finału

Foremniak fot. Instagram:@magazyngala

Małgorzata Foremniak o życiu po pięćdziesiątce

Małgorzata Foremniak udzieliła wywiadu magazynowi „Gala”. Aktorka szczerze opowiedziała o tym, jak radzi sobie z upływającym czasem i jaki wpływ przekroczenie granicy 50 lat ma na jej życie osobiste i zawodowe. Nie ukrywała, że zdarza jej się odczuwać zmęczenie, a organizm czasem odmawia posłuszeństwa.

– Jak pięknie określił mój lekarz: „stelaż hormonalny kobiety dojrzałej ulega dekonstrukcji”. W tłumaczeniu potocznym: gdy patrzę rano w lustro, szału nie ma.

– Kobieta po pięćdziesiątce zaczyna ważny dla swojej biologii czas i nie należy on do najprzyjemniejszych. Budzisz się, otwierasz oczy i to jest jedyna ruchoma część w twoim ciele. Cała reszta ma generalnie wszystko gdzieś. Czujesz się zmęczona, zanim o tym pomyślisz. Najchętniej zostałabyś w łóżku do wieczora, a jak jesteś w pracy, myślisz tylko o tym, by się położyć. Boli cię to, co nigdy wcześniej nie bolało. Serce od czasu do czasu łomocze, ale nie są to bynajmniej miłosne uniesienia. Odkładający się cichaczem tłuszczyk nie mobilizuje do rowerku, ale raczej do leżenia na kanapie z pączkiem i herbatą z nalewką, by wprowadzić się w lepszy nastrój, którego brakuje z wyżej wymienionych powodów.

Małgorzata Foremniak fot. Instagram:@co_cie_ominelo

Małgorzata Foremniak o potrzebie bliskości

W wywiadzie Foremniak odniosła się nie tylko do swojej kondycji fizycznej, ale również wzrastającej potrzebie bliskości. Jak wyznała aktorka:

– Czasem bardzo mi brakuje czyjejś obecności. Zwłaszcza w takich momentach, gdy wracam wieczorem zmęczona z planu albo ze spektaklu. Mam w sobie dużo emocji. I fajnie by było do kogoś się przytulić, napić wina i porozmawiać.

– Chciałabym mieć przy sobie rodzinę, przyjaciół i bliską sercu osobę. Pić kawę, iść na spacer z psami i czerpać z tego radochę. Tak po prostu.

Na początku roku pojawiły się spekulacje, że Foremniak zbliżyła się do Pawła Deląga. Aktorka jednak zdementowała te doniesienia i poinformowała, że nie planuje w najbliższym czasie mieć partnera. Kto wie, może gwiazda zmieniła zdanie?

RadioZET.pl/gala.pl/MF

Oceń