Zamknij

Radna PiS oburzona zdjęciem gwiazdora Ani Mru-Mru. "To przedstawiciele nie kultury, a kuwety"

29.11.2021 14:07
Małgorzata Jacyna-Witt i Marcin Wójcik
fot. Marek Szandurski/East News, WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EAST NEWS

Marcin Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru zamieścił zdjęcie w koszulce z ośmioma gwiazdkami. Radna PiS, Małgorzata Jacyna-Witt, ostro podsumowała poziom kultury artystów popierających opozycję. 

Marcin Wójcik jest znanym artystą kabaretowym, występującym jako członek formacji Ani Mru-Mru. Wespół z Michałem Wójcikiem i Waldemarem Wilkołkiem stworzył szereg hitowych skeczy, takich: "Tofik", "Małysz", "Chińska restauracja", "Biuro matrymonialne", "Lornetka" czy "Pierwszy raz". Olbrzymia popularność grupy sprawiła, że programy kabaretowe z udziałem Ani Mru-Mru często gościły na antenie TVP i w dużej mierze wypełniały ramówkę kanału TVP Rozrywka.

Niemniej Marcin Wojcik daleki jest od linii światopoglądowej telewizji publicznej, uważanej za tubę rządu Prawa i Sprawiedliwości, o czym mogą świadczyć jego zdjęcia zamieszczane w social mediach. Ostatnio kabareciarz ponownie pojawia się w koszulce z ośmioma gwiazdkami, które oznaczają słynne antypisowskie hasło. 

Marcin Wójcik w koszulce z ośmioma gwiazdkami. Małgorzata Jacyna-Witt krytykuje

Na zdjęcie Marcina Wójcika zwróciła uwagę szefową klubu PiS w Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, Małgorzata Jacyna-Witt. Działaczka jest znana z ostrego języka i bezpośrednich komentarzy zamieszczanych w social mediach. Tym razem, nawiązując do zdjęcia gwiazdora Ani Mru-Mru, radna postanowiła wyrazić swój pogląd na temat poziomu kultury prezentowanego przez większość artystów popierających środowisko opozycji. 

Ostatnio w mediach społecznościowych mamy wysyp (tu rozbawione ikonki - przyp. red.), którym wydaje się, że są artystami. Jedno jest pewne. Nikt, kto ma odrobinę oleju w głowie, zero kompleksów i dużo klasy - na występy takich "artystów" nie powinien chodzić. To przedstawiciele nie kultury, a kuwety. Ich nazwiska ulegną zapomnieniu, w przeciwieństwie do tak kultowych i wybitnych postaci jak Wiesław Gołas, Jan Kobuszewski, Wiesław Michnikowski, Kalina Jędrusik i inni - uważa działaczka Prawa i Sprawiedliwości. 

W związku z tym powoduje to także moją autentyczną niechęć do bywania we wszelkich lokalnych przybytkach kultury, które w większości stały się miejscem prezentowania "sztuki" wyłącznie dla zwolenników totalnej opozycji lub prymitywnych inscenizacji niewnoszących nic i niewywołujących żadnych refleksji, poza pustym śmiechem - uważa Jacyna-Witt. 

Działaczka PiS podkreśla, że wielokrotnie starała się o powołanie regionalnych fundacji, które mogłyby wspierać finansowo "na określonych warunkach ważne dla całości społeczeństwa wydarzenia artystyczne w całej Polsce". Teatr Polski mógłby wystawić "Moralność Pani Dulskiej" - utwór prezentowany w całorocznym Narodowym Czytaniu, zainicjowanym przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Teatr Współczesny mógłby wystawić Zbigniewa Herberta dramaty "Lalek" czy "Drugi pokój", albo widowisko na podstawie "Pana Cogito" W Operze Na Zamku powinno do kanonu wejść przedstawienie Stanisława Moniuszki "Straszny dwór" czy "Halka", jako obowiązkowe dzieło dla wszystkich uczniów szkół ponadpodstawowych z naszego regionu teraz i w przyszłości - proponuje radna. 

Niestety, bez możliwości "kupienia" określonych przedstawień, w sfinansowanych przez wszystkich podatników obiektach kultury zarządzanych przez Platformę Obywatelską, będziemy nękani lewackimi (po)tworami bądź błazenadą importowanej sieczki serialowej, zwanej "artystami" - konstatuje Małgorzata Jacyna-Witt. 

Kasia Cichopek zareagowała na wpis Barbary Kurdej-Szatan. "Kolejna do zwolnienia z TVP"