Zamknij

Małgorzata Kożuchowska przeciwna ulicznym protestom? "To nie jest miejsce do dyskusji"

30.10.2020 07:55
Małgorzata Kożuchowska
fot. Kamil Pikikiewicz/ East News

Małgorzata Kożuchowska odniosła się do protestów kobiet po decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Jej zdaniem ulica nie jest dobrą przestrzenią na dyskusje o aborcji. Aktorka swoje zdanie wyjaśniła w programie Polsatu "Gość Wydarzeń".

Małgorzata Kożuchowska kilka dni temu odniosła się do decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Znana z konserwatywnych poglądów aktorka uważa, że każda kobieta powinna mieć wybór.

"Bóg dał czlowiekowi wolną wolę. I człowiek z tej wolnej woli ma prawo korzystać, ponosząc wszelkie często bardzo bolesne konsekwencje swoich wyborów. Prawo, które odbiera czlowiekowi tę wolność (nawet to ustanowione z dobrych intencji) nie rozwiąże problemu. Zawsze człowiek wyboru musi dokonać sam" - czytamy we fragmencie wpisu Kożuchowskiej na Instagramie.

Aktorka całym serce wspiera kobiety, jednak do ulicznych protestów, które od tygodnia odbywają się na ulicach dużych i mniejszych miast, ma mieszane uczucia. Swoją opinię przedstawiła w programie Polsatu "Gość Wydarzeń".

Zobacz też: Duda zareagował na post Kożuchowskiej ws. decyzji Trybunału. Jest za wyborem?

Małgorzata Kożuchowska nie popiera protestów kobiet?  "Ulica nie jest miejscem do dyskusji"

"Wydaje mi się, że ulica nie jest miejscem do podejmowania tego typu dyskusji. Powinniśmy usiąść do stołu i rozmawiać na argumenty i starać się wypracować jakiś kompromis. Nawet jeżeli po jednej czy drugiej stronie wydaje się, że na ten moment taki kompromis nie jest możliwy" - powiedziała.

Aktorka apeluje, żeby protestować z głową i pamiętać o tym, że jest epidemia koronawirusa.

 "Każdy ma prawo protestować, ale nie możemy zapomnieć o tym, w jakich warunkach w tej chwili się znajdujemy. Jesteśmy w stanie rozwoju epidemii, która eskaluje w sposób straszliwy. Bardzo proszę młodych ludzi, którzy wychodzą na ulice: nie wracajcie do domów, tam gdzie są dziadkowie, osoby starsze i chore. Macie przyjaciół, macie na pewno takie miejsca, gdzie będziecie mogli pójść, żebyśmy nie narażali tych, którzy są w tej chwili bezbronni - zaapelowała.

Gwiazdy nie dziwi  jednak gniew kobiet, tym bardziej że decyzja Trybunału konstytucyjnego została podjęta w okresie szalejącej pandemii koronawirusa.

 "Nie wiem, dlaczego została podjęta taka decyzja Trybunału Konstytucyjnego właśnie w tym czasie. Uważam, że to jest zło. Natomiast mleko się wylało, kobiety wyszły na ulice i uważam, że mają do tego prawo. Kobiety są wkurzone, poczuły się zlekceważone, poczuły, że ich zdanie nie jest brane pod uwagę. Wydaje mi się, że wynika to z tego, że straciły poczucie bezpieczeństwa" - podkreśliła kożuchowska.

Małgorzata Kożuchowska podkreśliła raz jeszcze, że jest za wolnością wyboru.

"Uważam, że ludzie, którzy kierują się dekalogiem i wierzą w Boga, wiedzą, jaki powinien być wybór i dla nich ten wybór jest prosty. Natomiast nie możemy zapominać o tym, że na świecie i w Polsce żyją nie tylko tacy ludzie jak my, tylko ludzie, którzy mają inne zdanie, wyznają inne wartości, nie wierzą i również mają prawo do szacunku i do tego, żebyśmy uszanowali ich decyzję. Dlatego jestem za wolną wolą i żeby każdy miał wybór" - podkreśliła Kożuchowska w programie Polsatu.

RadioZet.pl