Zamknij

Małgorzata Kożuchowska przeżyła dramat w ciąży. "Byłam na lekach, spuchnięta, przytyłam"

Judyta Wanicka
13.12.2019 13:20
Małgorzata Kożuchowska
fot. Instagram:@malgorzatakozuchowska_

Małgorzata Kożuchowska udzieliła wywiadu "Vivie!", w którym pierwszy raz opowiedziała o problematycznej ciąży oraz trudach macierzyństwa. Okazuje się, że doświadczenia gwiazdy są dalekie do ideału. Ciąża Małgorzaty Kożuchowskiej była zagrożona. Przez ponad rok nie mogłam do siebie dojść - wyznała.

Małgorzata Kożuchowska rzadko opowiada o prywatnym życiu w mediach. Do dziś konsekwentnie chroni wizerunek syna Jasia, który niedawno skończył 5 lat. Gwiazda urodziła chłopca mając 43 lata. Po ciąży w dalszym ciągu wyglądała rewelacyjnie, lecz mało kto wie, że powrót do formy zajął jej sporo czasu. Okres ciąży również przysporzył gwieździe problemów. Małgorzata Kożuchowska zwierzyła się z dramatycznej przeszłości w najnowszym numerze "Vivy!".

Małgorzata Kożuchowska była w zagrożonej ciąży

Jan Franciszek jest jedynym dzieckiem Małgorzaty Kożuchowskiej i dziennikarza Bartłomieja Wróblewskiego. Chłopiec przyszedł na świat w październiku 2014 roku. Aktorka z wielką radością wyczekiwała narodzin upragnionego dziecka, lecz czas ciąży okazał się dla niej mało łaskawy. Małgorzata Kożuchowska wyznała, że jej ciąża była zagrożona.

Pamiętaj, że od lat, kręcąc choćby Rodzinkę.pl, jestem zobligowana kontraktami - powiedziała dziennikarce "Vivy!". Ekipa serialu i tak pauzowała jeden sezon przez moją zagrożoną ciążę. I wszyscy przebierali nogami, czekając na to, kiedy wrócę. Rozumiałam to. Ludzie nie mają pracy, za to mają domy, rodziny i kredyty. Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć i B. Ekipa czekała, dziecko płakało, a grać musiałam – wspomina Małgorzata Kożuchowska.

Gwiazda "Rodzinki.pl" wyznała, że w pierwszych miesiącach po urodzeniu dziecka czuła się fatalnie. Przytyła i nie mogła wcisnąć się w żaden kostium.

Są kobiety, którym macierzyństwo przychodzi łatwo, organicznie. Ja nie miałam takiego szczęścia. Poza tym już moja ciąża była trudna. Byłam na lekach, spuchnięta, przytyłam. Przez ponad rok nie mogłam do siebie dojść. Zawsze byłam raczej szczupła, a tu nic nie mogłam zrobić. Małgosi matce to nie przeszkadzało. Małgosi aktorce - już tak. Każdy kostium był dla mnie za mały, we wszystkim wyglądałam źle. A tu plan, zdjęcia, konferencje prasowe… Machina jedzie rozpędzona jak pociąg. Musiałam to w sobie przełamać, oswoić, przestać się przejmować – przyznała.

RadioZET.pl/jw