Zamknij

Małgorzata Rozenek odpowiada na zarzut kopiowania marki. "Może nie chodzi o prawdę?"

27.02.2021 11:50
Małgorzata Rozenek
fot. VIPHOTO/East News

Małgorzata Rozenek dopiero co uruchomiła swoją markę odzieżową, a już boryka się z pewnymi trudnościami natury wizerunkowej. Ola Żuraw zarzuciła jej, że marka Mrs. Drama jest kopią jej brandu. W odpowiedzi "Perfekcyjna" sugeruje, że modelka nie szuka prawdy, a rozgłosu.

Małgorzata Rozenek zabrała głos w związku z zarzutami o to, że jej marka Mrs. Drama kopiuje cudze projekty. Przypomnijmy, że start nowego przedsięwzięcia celebrytka ogłosiła 24 lutego i zaledwie kilkanaście godzin później znana z "Top Model" Ola Żuraw ujawniła, że za marką odzieżową Rozenek stoi jej wspólnik. Jednak swoje oskarżenia modelka wysnuła oceniając gołym okiem widoczne - jej zdaniem - podobieństwo zarówno samych projektów odzieży, jak i nawet pomysłów na ich promocję. Fakt, że z Rozenek współpracuje osoba odpowiedzialna za obie marki: Mrs. Drama oraz LaGrue Oli Żuraw, w ocenie tej drugiej tylko uprawdopodobnia zarzuty.

Zobacz także: Małgorzata Rozenek kopiuje cudzą markę? Ola Żuraw cała w nerwach. Padają oskarżenia

Małgorzata Rozenek odpowiada na zarzuty o kopiowanie cudzej marki

Na odpowiedź Małgorzaty Rozenek nie trzeba było długo czekać. W obszernym poście, który "Perfekcyjna" zamieściła na Instagramie, przekonuje, że rzeczy Mrs. Drama i LaGreue w wyraźnie się od siebie różnią. Rozenek zauważa, że zarówno o marce jak i o jej właścicielce dowiedziała się dopiero po krytyce. Jak twierdzi, jedynym podobieństwem obu projektów jest ta sama szwalnia, w której odzież powstaje.

"Właścicielka jednej z marek zarzuca mi wzorowanie się na jej pomysłach. O marce i jej właścicielce dowiedziałam się dopiero wczoraj. Serio. Projekty, które są jej zdaniem podobne, różnią się od siebie, co widać na slajdach w albumie. Jeżeli już coś nas łączy, to miejsce, w którym szyjemy nasze rzeczy, czyli szwalnia, która funkcjonuje w świecie mody od 1978 roku i cieszy się nienaganną opinią wśród swoich klientów. Właśnie dlatego im powierzyłam prace związane z moim autorskim brandem. Koszt budowy własnej szwalni jest ogromny. Nawet bardzo znane i duże brandy odzieżowe, również te międzynarodowe, wolą korzystać z usług innych wykonawców i zlecają szycie zewnętrznie. Fakt, że jest na rynku odzieżowym firma mająca dostęp do najlepszych tkanin, konstruktorów i szwaczek powoduje, że bardzo wiele firm w Polsce, również projektantów korzysta z jej usług. Także mrsdrama.pl" - pisze Rozenek.

Celebrytka wyjaśnia, że to ona jest jedyną osobą, odpowiedzialną za wszystkie aspekty brandu, a wspólnik Oli Żuraw jest jedynie wykonawcą projektów Mrs. Drama, a nie wspólnikiem Małgorzaty Rozenek. Gwiazda wyraża ubolewanie, że znowu zamiast wsparcia od kobiet są ataki.

"Mrs. Drama to moja marka. Jestem jedynym i wyłącznym autorem kreatywnych aspektów mojego brandu: od nazwy firmy, projektów (nie tylko ubrań, ale metek i opakowań), butiku on-line czy sesji wizerunkowej. Jestem również jedyną właścicielką mrsdrama.pl a osoba, która błędnie została nazwana przez inną osobę, w mediach moim wspólnikiem jest jedynie WYKONAWCĄ zleconych prac. Kochane, często mówiłam o tym, że zamiast atakować się powinnyśmy się wspierać. Ja sama cieszę się, gdy widzę, że kolejna kobieta próbuje swoich sił w nowej dziedzinie. Trzymam za nią mocno kciuki, bo im więcej kobiet osiąga sukces tym donośniejszy i ważny staje nasz głos" - mówi.

W ostatnich słowach zaprosiła na live'a i zasugerowała, że właścicielce LaGrue może chodzić nie o prawdę, a o rozgłos.

"Zapraszam wszystkich dzisiaj do siebie na live’a o 20.00, w trakcie którego opowiem o mojej marce i wszystkich wątpliwościach, które pojawiły się wczoraj. Dlaczego osoby, które zabrały wczoraj głos w tej sprawie, nie zwróciły się do mnie o komentarz? Może nie chodzi o prawdę a rozgłos?" - stwierdza Rozenek.

Po słowach "Perfekcyjnej" na kolejny, i ostatni już komentarz, decydowała się Ola Żuraw. Na InstaStory przekazała, że obie strony będą się kontaktować już przez prawników. Zaznaczyla, że nie ma już zamiaru więcej wypowiadać się na ten temat.

"Przekazałam wszystkie dokumenty, dowody w sprawie swojej pani prawnik i tyle. Z mojej strony nie będzie już żadnych oświadczeń. Ja nikogo w internecie nie oczerniałam. I myślę, że widzicie, kto tak naprawdę w tej sytuacji pokazuje klasę i szacunek" - stwierdziła.

RadioZET.pl/AS