Zamknij

Małgorzata Trzaskowska na zdjęciu z córką. Protestują przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego

22.10.2020 11:54
Małgorzata Trzaskowska
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/East News

Małgorzata Trzaskowska opublikowała zdjęcie z córką w ramach protestu przeciwko ograniczeniu prawa do aborcji. "Dajcie nam, kobietom, decydować o sobie" - apeluje żona prezydenta Warszawy.

Małgorzata Trzaskowska dołączyła do protestu pod hasłem #WyrokNaKobiety przeciwko zaostrzeniu prawa do aborcji. W czwartek Trybunał Konstytucyjny rozpoczął obrady nad sprawą dopuszczalności aborcji w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu. Jeśli TK uzna, że przesłanki embriopatologiczne są niezgodne z konstytucją, będzie to pierwsza zmiana wypracowanego w 1993 roku kompromisu aborcyjnego.

Wiele osób od kilku dni protestuje przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, które w Polsce i tak jest bardziej ograniczone, niż w większości krajów Unii Europejskiej. W akcji społecznej o nazwie "Powiedz komuś" wzięła udział także Małgorzata Trzaskowska, żona prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Kobieta opublikowała zdjęcie ze swoją nastoletnią córką i wystosowała poważny apel.

Zobacz także: Małgorzata Trzaskowska założyła Instagram. Pokazała zdjęcia ze ślubu [FOTO]

Małgorzata Trzaskowska i jej córka sprzeciwiają się ograniczaniu aborcji

Małgorzata Trzaskowska opublikowała na Instagramie zdjęcie z córką. Żona prezydenta Warszawy trzyma kartkę z napisem #WyrokNaKobiety. Jej córka Aleksandra zasłania twarz dłonią, na której napisała "Powiedz komuś".

- Dajcie nam, kobietom, decydować o sobie. Jesteśmy mądre, rozważne i odpowiedzialne. Zaufajcie nam - zaapelowała w opisie żona Rafała Trzaskowskiego.

W komentarzach pod zdjęciem rozpętała się burza. Nie od dziś wiadomo, że temat aborcji wzbudza ogromne emocje. Większość komentujących popiera jednak apel Małgorzaty Trzaskowskiej i ma nadzieję, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie zmieni obowiązującego kompromisu aborcyjnego.

- Prawda, walcz Małgosiu! Jestem z tobą.

- Wspieram was.

- Gdyby to Pani została Pierwszą Damą, do takiej sytuacji by nigdy nie doszło... wielki smutek.