Zamknij

Marcelina Zawadzka w ogniu krytyki za reklamowanie używek. "Za to grozi 200 tys. złotych kary"

22.06.2021 18:43
Marcelina Zawadzka
fot. TRICOLORS/East News

Marcelina Zawadzka należy do najbardziej znanych polskich celebrytek. Na Instagramie śledzi ją ponad 600 tysięcy osób, którym była Miss regularnie prezentuje nowe, bardzo różne produkty. Tym razem na jej profilu pojawiła się promocja e-papierosów, która wywołała burzę.

Marcelina Zawadzka przez dłuższy czas związana była z TVP, gdzie prowadziła "Pytanie na Śniadanie". Niestety, kiedy gwieździe zarzucono udział w "karuzeli VAT", współpraca z byłą modelką dla TVP stała się niekorzystna, a Zawadzka została zwolniona. Od tamtej pory prezenterka stała się bardzo aktywna na Instagramie, gdzie co chwila promuje różne produkty. Nie jest tajemnicą, że mając takie zasięgi w sieci, można od sponsorów oczekiwać bardzo korzystnych stawek za promocyjne posty. Byłą Miss Polski tylko na Instagramie śledzi ponad 600 tysięcy osób, więc jako influencerka może dotrzeć do dużego grona odbiorców.

Zobacz także: "Dzień dobry TVN" znika z ramówki. Widzowie oburzeni: "Konkurencja nie ma wakacji"

Marcelina Zawadzka w ogniu krytyki za reklamę e-papierosów

Niestety, nie każda współpraca influencera popłaca, a Zawadzkiej właśnie przyszło się o tym przekonać. Była gwiazda TVP opublikowała w sieci materiał, na którym otwiera tajemniczą paczuszkę, która okazuje się zawierać gadżety tytoniowe - a dokładniej e-papierosy. Choć story to już nie jest dostępne na Instagramie, nie uszło ono uwadze internautów, a także specjalistów od marketingu. Jeden z nich, Maciej Pietrukiewicz, zajmujący się współpracą influencerów z markami, nie kryje swojego zdenerwowania i otwarcie krytykuje Zawadzką za promocję tego typu wyrobów. Jak zauważa, jest to "ocieplanie swoim wizerunkiem szkodliwych produktów". Pietrukiewicz dodaje też, że reklamowanie e-papierosów jest zabronione i grozi za to grzywna 200 tysięcy złotych.

Aby nie być gołosłownym, Pietrukiewicz pokazał kilka screenów ze story Marceliny Zawadzkiej i każdy z nich opatrzył swoim komentarzem.

"Mało rzeczy irytuje mnie we współpracach influencerskich tak bardzo jak reklama wyrobów tytoniowych. Wykorzystywanie swoich zasięgów i wpływu do promowania e-papierosów jest naprawdę okropne. Mogą one być nawet bardziej szkodliwe niż te zwykłe. Reklama e-papierosów jest zabroniona i obwarowana grzywną do 200 tysięcy złotych. A już taka nieoznaczona tym bardziej" - napisał Pietrukiewicz.

Dalej zaapelował też co samych influencerów:

"Naprawdę nie trzeba promować wszystkiego tylko dlatego, że ktoś zapłacił, a ty tego używasz. To jeszcze nie jest wystarczający powód. Oczywiście, że każdy odbiorca ma swój rozum, ale to ty decydujesz, czy ocieplasz swoim wizerunkiem jakiś gówniany/szkodliwy produkt" - stwierdził.

Zaw1
zaw2
zaw3