Zamknij

Marcin Gortat tłumaczy się ze słów o kobietach. Nie ma dobrego zdania o influencerkach

15.10.2021 12:43
Marcin Gortat
fot. Julian Sojka/ East News

Marcin Gortat niedawno udzielił wywiadu Żurnaliście, w którym bardzo ostro wypowiedział się m.in. o kobietach zarabiających i działających aktywnie na Instagramie. W programie Macieja Dowbora i Joanny Koroniewskiej sportowiec raz jeszcze odniósł się do kontrowersyjnej wypowiedzi. Słowa koszykarza były jednak równie ostre, co poprzednio.

Marcin Gortat ostatnio wywołał kontrowersje swoim wywiadem, którego udzielił Żurnaliście. Sportowiec używał w nim takich określeń, jak "gardzę kobietami" czy "nienawidzę kobiet", które nieźle rozjuszyły jego fanów. Sportowiec miał okazję raz jeszcze wypowiedzieć się na temat kobiet w programie "Domówka u Dowborów".

Na początku Gortat podkreślił, że został źle zrozumiany.

Zobacz też:  Marcin Gortat ostro o kobietach. Fala negatywnych komentarzy po wywiadzie koszykarza

"Wiele instagramerek, influencerek, aktywistek, feministek chyba nie do końca zrozumiało mój przekaz i niestety, jest to smutne, bo na dzień dzisiejszy chyba 10-15% ludzi zrozumiało, do których to mówiłem... Otrzymałem różnego rodzaju wiadomości, pochwały i nie pochwały, i totalnie nie o to chodziło " - powiedział Gortat.

"Przybliżę i powiem jeszcze raz. Dwa przekazy poszły: jeden to był niby atak na kobiety, a drugi - medialnie poszło, że rozliczam się z moimi byłymi, co jest totalną głupotą i bzdurą. Zacznijmy od tego, że żadnej mojej byłej nie wymieniłem i nie powiedziałem, że moje byłe tak się zachowywały. To jest pierwsza rzecz, a druga rzecz, no niestety, chyba Asiu zgodzimy się, że w kierunku, w jakim social media zmierzają i niektóre kobiety na social mediach, to jest chyba naprawdę już... Faceci również — wtrącił Maciej Dowbor. 

"Faceci również, tak zgadzam się. Idzie to w złym kierunku. Chyba to też widać po różnego rodzaju kampaniach, gdzie dzieci leczą się, żeby na social media nie wchodzić, bo dochodzi do różnego rodzaju wypadków."  stwierdził Gortat.

W dalszej części swojego wywodu Gortat znów nawiązał do kobiet-influencerek.

"Jest tona lasek, które latają po różnego rodzaju Dubajach, Włochach, jachtach, prywatnych wyspach, udają, że są nie wiadomo kim, super modelkami, a tak naprawdę w Polsce wynajmują, kurna, w trzy jeden apartamencik i się przedstawiają jako zupełnie inne osoby, nie mówiąc o tym, że potem młodzież to obserwuje i chce takimi osobami być. I gdzie tu jest sens w tym wszystkim? Gdzie tu są wartości życiowe? Jakiś charakter i honor w tym wszystkim? To o to chodzi" - wyznał.

Sportowiec nawiązał też do swojej relacji z Alicją Bachledą-Curuś. Wbił też szpilę feministkom oraz aktywistkom.

"Perfidne jest to, żeby wstawiać Alicję, która chyba ze wszystkich moich dziewczyn, jakie były, nigdy nie wstawiała takich postów za tamte 3 tysiące złotych. (...) Ja powiedziałem wyraźnie: Laski, które tak żyją, sprzedają swoją prywatność, bo są takie laski. Zamiast ukończyć zawód, ukończyć szkołę, coś w życiu osiągnąć, wolą się rozebrać na Instagramie, bo tak jest im łatwiej. Niech mi nie pierdzielą głupot wszystkie aktywistki i feministki, bo taka jest, kurna, prawda" - podkreśla Gortat.

Gortatowi bardzo nie podoba się to, że na Instagramie jest tak dużo nagości.

"Laska rozbierająca się na Instagramie jest teraz publikowana w mediach, gdzie kiedyś to było nie do pomyślenia i to jest chore, że dzisiaj, jak powiedział to Boguś Linda, dzisiaj bardziej podziwiamy ku*estwo niż cnotę" - wyznał. Zgadzacie się z nim?