Zamknij

Mąż Katarzyny Skrzyneckiej jest po operacji. Trafił do szpitala z silnym bólem brzucha

Judyta Wanicka
31.03.2020 12:52
Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki
fot. Instagram:@katarzyna_skrzynecka

Marcin Łopucki przeszedł operacje po tym, jak tydzień temu trafił do szpitala z potężnymi bólami brzucha. Mąż Katarzyny Skrzyneckiej poinformował o swoim stanie na Instagramie. Co dolegało znanemu kulturyście? 

Marcin Łopucki przeszedł operację 

Mąż Katarzyny Skrzyneckiej jest już po zabiegu, który postawił go na nogi. W zeszłym tygodniu Marcin Łopucki trafił do szpitala z olbrzymim bólem brzuchu. Stan był poważny. Jak informowała Katarzyna Skrzynecka, sportowiec słaniał się na nogach i był bliski omdlenia. W jednej z prywatnych klinik odmówiono mu pomocy. Na szczęście w porę trafił na odpowiedzialnych lekarzy, którzy podjęli decyzję o natychmiastowej operacji.

Kilka dni temu aktorka poinformowała, że mąż jest już po zabiegu. Operacja trwała cztery godziny. Wszystko jednak odbyło się bez komplikacji i kulturysta wraca do zdrowia. Na Instagramie Marcin Łopucki zamieścił pierwszy wpis. 

Przepraszam, że tak późno. Ale choroba mnie trochę wytrąciła z normalnego trybu życia - napisał. 

Nie skomentował jednak swojego stanu ani nie zdradził, co było przyczyną nagłego pogorszenia zdrowia. 

Katarzyna Skrzynecka oburzona zachowaniem personelu szpitala 

Na początku zeszłego tygodnia Katarzyna Skrzynecka zawiozła Marcina Łopuckiego do jednego z prywatnych szpitali na Wilanowie. W placówce odmówiono mu pomocy, tłumacząc się zaostrzonymi przepisami bezpieczeństwa w czasie epidemii koronawirusa. Aktorka tak podsumowała wizytę w placówce. 

Pacjentów traktują tam jak trędowatych. Obserwowałam zza drzwi, jak opieszale niewzruszona pani mierzy mu zdalnie temperaturę. Marcin osunął się z bólu na kolana przy kontuarze recepcji.... NIKT DO NIEGO NIE PODSZEDŁ !!!! Nikt się nie zainteresował!!! Oprócz nas było pusto, nie mieli tłumu pacjentów. Druga pani ze stoickim spokojem klikała w komputerze, widząc, że pacjent z nagłym przypadkiem osunął się na podłogę! "Nikt pana nie przyjmie. Mamy ograniczoną możliwość zapisu na konsultacje. Nie był pan zapisany (!!!), proszę opuścić klinikę" - relacjonowała zbulwersowana gwiazda "Twoja twarz brzmi znajomo".

OBRZYDLIWE. I skandaliczne. W "prestiżowej" prywatnej klinice, liczącej sobie od pacjentów bajońskie kwoty za każdą konsultację, pomocy odmówiono i wyproszono ze szpitala. Pojechałam tam tylko dlatego, że bałam się ogromnej kolejki na innych izbach przyjęć, a sytuacja była nagła. Nigdy więcej - napisała na Instagramie Katarzyna Skrzynecka.

Zagłosuj

Odmówiono ci kiedyś pomocy w szpitalu?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw