Zamknij

Margaret szczerze o szokującej przygodzie z partnerem. "Sprawdzian dla naszego związku"

25.10.2021 16:39
Margaret i KaCeZet
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/ EAST NEWS

Margaret postanowiła szczerze opowiedzieć o kulisach związku z KaCeZeTem. Opowiedziała o wydarzeniu, które miało być poważnym sprawdzianem dla ich związku i zdradziła, kto rządzi w ich małżeństwie. 

Margaret to jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek pop, która jednak doskonale odnajduje się także w innych gatunkach muzycznych. Na rynku zadebiutowała w 2013 roku, a singiel "Thank You Very Much" okazał się hitem, który osiągnął status jednej z trzech najlepiej sprzedających się utworów roku. Album "Add the Blonde" uzyskał status podwójnej platynowej płyty w Polsce i Złotej Płyty w Szwecji. Na swoim koncie ma występy na największych krajowych festiwalach, intratne kontrakty reklamowe, świetnie sprzedające się płyty, a przede wszystkim sympatię rzeszy oddanych fanów, którzy niezmiennie zachwycają się jej talentem. Zyskała także status osobowości telewizyjnej po tym, jak mogliśmy oglądać ją w roli jurorki "The Voice of Poland".

Małgorzata Jamroży, bo tak brzmi imię i nazwisko Margaret, może mówić nie tylko o sukcesie w życiu zawodowym, ale także szczęściu na płaszczyźnie prywatnej. Piosenkarka w 2020 roku wzięła ślub z Piotrem Kozieradzkim, muzykiem, wokalistą i raperem znanym pod pseudonimem KaCeZet. W mediach głośno było o ich zaślubinach podczas szamańskiej ceremonii i odważnej decyzji, by porzucić miasto i zamieszkać w domku holenderskim w środku lasu. Małżonkowie nie ukrywają, że ważna jest dla nich bliskość natury, sama Margaret często odnosi się do bóstw natury. Czy "etniczne" małżeństwo gwiazdy układa się dobrze?

Margaret o związku z KaCeZeTem. Mają za sobą największy kryzys w związku?

Margaret była gościem podcastu Oświeconych Hedonistów, w którym opowiedziała o relacji z mężem i tym, jak mieszka im się w lesie z dala od cywilizacji. Wokalistka opowiedziała o wyjątkowej i dosyć niebezpiecznej przygodzie, która sprawdziła ich jako parę.

- To był jakiś sprawdzian dla naszego związku. Pamiętam, że podczas przeprowadzki była akurat największa burza ever i przed naszym domem osiem drzew poszło. My się wtedy przeprowadzaliśmy. Mieliśmy taki blaszany garaż, który podczas tej burzy odleciał. Piotrek biegał za nim po lesie. To była ogromna lekcja. Nasi rodzice mówili, że jak już to wszystko przetrwaliśmy to git, że już będzie tylko lepiej - zdradziła.

Małgorzata otwarcie nazwała siebie szefem ich małżeństwa, jednak podkreśliła, że ukochanemu bardzo odpowiada taki układ.

- Mamy takie obszary, w których się rozdzielamy. Piotrek ma swoje projekty muzyczne, do których ja się nie wtrącam. Mam też swoje rzeczy, koncertowanie jest poza nim. Ale dobrze nam się współpracuje. Ja jestem szefem. Jestem w trasie i wysyłam mu: Piotrek zrób to, Piotrek wyślij sesje tu tu tu, ale on jest z tym git. On jest bardzo w chmurach, więc bardzo lubi jak się go ściąga. Dobrze się uzupełniamy - oceniła.

Margaret i KaCeZetowi życzymy szczęścia, wszak nikt nie powiedział, że potrzebne są do niego luksusy.