Zamknij

Maria Konarowska skarży się na trudy macierzyństwa. "Miałam zrobić Instastory, ale Gaja płacze"

Judyta Wanicka
16.01.2020 16:53
Maria Konarowska
fot. Instastory:@mariakonarowska

Maria Konarowska opowiedziała o życiu świeżo upieczonej mamy na Instastory. Aktora narzeka na notoryczny brak czasu i... płaczącą córkę, która uniemożliwia jej naganie relacji.

Maria Konarowska urodziła córkę. To pierwsze dziecko 39-letniej gwiazdy "Azji Express". Niestety nie od razu mogła cieszyć się w spokoju urokami macierzyństwa. Na początku grudnia Maria Konarowska z powrotem trafiła do szpitala. Na szczęście nie doszło do poważniejszych komplikacji i aktorka wkrótce wróciła z maleńką Gają do domu. Od tamtej pory stara się regularnie informować fanów o aktualnym samopoczuciu oraz problemach świeżo upieczonej mamy. 

Maria Konarowska o problemach instamatki. Córka daje jej w kość

Maria Konarowska czuje się nieco zagubiona w natłoku macierzyńskich obowiązków, o czym otwarcie mówi na Instagramie. Gwiazda skarży się na typowe bolączki młodych mam: niewyspanie, brak czasu dla siebie oraz płynące zewsząd "dobre rady". Ostatnio do swojej długiej listy skarg i zażaleń Konarowska dołączyła brak czasu na nagrywanie relacji na Instastory. 39-latka pożaliła się fankom, że przez płaczącą córkę nie ma czasu wrzucić w spokoju nagrania.

Życie matki wygląda tak, że miałam zrobić Instastory, ale za każdym razem, jak brałam telefon, to Gaja robiła co? (tu słychać płacz dziecka) - poskarżyła się. Wszystkie inspiracje powstawiam za chwilkę, a na razie się musimy potulić, pokarmić i poprzytulać - powiedziała. 

Gwiazda najwyraźniej stawia sobie za punkt honoru informować o wszystkim, co się u niej dzieje. Instagram nie znosi przerw, o czym wie każda aspirująca influencerka. Dlatego nawet w chwilach ogromnego zmęczenia aktorka nie odpuszcza sobie nagrywania. Opowieści dotyczą przyziemnych spraw, są chaotyczne i ogólnie nie porywają. Ale gwiazda bawi się przednio. 

Poszłam do łazienki się trochę podmalować - relacjonuje Konarowska. Stoję w łazience, robię to, a Oktawian pyta: "Czemu się malujesz, gdzie ty wychodzisz?", a ja mówię: "Na Instastory". No nie wiem, mnie śmieszy - wyznaje. 

Jestem mamą i jestem bardzo zmęczona i trudno mi czasem sklecić zdanie. Zaraz wkleję rzeczy, w których chodziłam, kiedy bulbinka była jeszcze w środku. Tak tęsknię za tym czasem - powiedziała z zasmuconą miną Konarowska.

Współczujecie? 

RadioZET.pl/jw