Zamknij

Maria Konarowska zagubiona w macierzyństwie? Gwiazda "Azja Express" opublikowała poruszający wpis

Sylwia Wamej
09.01.2020 11:18
Maria Konarowska
fot. Kamil Piklikiewicz/East News

Maria Konarowska jest świeżo upieczoną mamą córeczki Gai. Gwiazda "Azja Express" opublikowała na swoim Instagramie poruszający wpis, w którym wyraźnie podkreśliła, że dostaje zbieżne informacje na temat macierzyństwa.

Maria Konarowska niedawno została mamą córeczki Gai. Gwiazda "Azji Express" chętnie publikuje wpisy i zdjęcia związane z macierzyństwem. Jakiś czas temu aktorka musiała trafić po porodzie do szpitala. Mimo że już wróciła do zdrowia i zajmuje się córeczką w domu, pożaliła się ostatnio na zbieżne sygnały dotyczące macierzyństwa. Gwiazda zrobiła sobie selfie z małą Gają, reklamując przy okazji laktator.

"Dajesz smoczek? Oszalałaś! Zaburzysz odruch ssania", "Dawaj smoczek koniecznie, dla maluszka to jak zbawienie", "Odciągaj pokarm, pobudzisz laktację", "Nie odciągaj broń Boże, zaburzysz sobie laktację", "Dziecko karm tylko na żądanie", "Koniecznie ją wybudzaj co 3 godziny", "Uważaj, co jesz, bo to ma ogromny wpływ na dziecko", "Dieta nie ma znaczenia, jedz, co chcesz, bo się zadręczysz", "Podaj modyfikowane mleko, bo Twoim się nie najada, skoro tak często chce pierś", "Nie dawaj modyfikowanego, bo już nigdy Twoje nie będzie wystarczające". Aaaaaaaaaaaa! - zaczyna swój wpis Maria Konarowska.

Gwiazda apeluje też, aby świeżo upieczone mamy były dla siebie wyrozumiałe.

"Wykluczające się porado-rozwiązania, to jest, poza plumkaniem pozytywek i szumieniem szumisiów, główna muzyka grająca w świecie młodej, niedoświadczonej mamy. Przerażona, czasami w popłochu i nacisku chwili, nie wiedząc, jak postąpić, rozgląda się po świecie, szukając instrukcji obsługi noworodka. Przeważnie jednak, czeka tam na nią morze wykluczających się sposobów, porad, nakazów i zakazów. Po pierwsze, wszyscy mówią co innego, po drugie, często te porady pojawiają się, jak już się zdecydujesz na konkretną drogę i zaczyna się od nowa, a po trzecie te „rady” często przychodzą nieproszone, a ciężko ich nie wziąć pod uwagę, kiedy za słowami: „Najlepiej zrobisz jak...” idzie groźba, że inaczej zepsujesz dziecko" - pisze Maria Konarowska i dodaje:

"Dlatego dziewczyny, kobiety, mamy, matki, mamusie, dzielmy się doświadczeniem, jak najbardziej, bo to jest bezcenne, ale zamiast pouczać przerażoną młodą mamę i sprzedawać jej nieistniejące "jedyne" rozwiązanie, a przy tym straszyć, że inna metoda jest zagrożeniem dla maluszka, mówmy do siebie językiem wsparcia, pomóżmy wierzyć matczynej intuicji, nie oceniajmy, nie wstrzykujmy wątpliwości, dmuchajmy w skrzydła zmysłom młodych mam, zamiast wieszać na nich ciężarki zwątpienia. Tak naprawdę, Tobie młoda mamo, trzeba tylko trochę wiedzy i wiary w to, że jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka i Ty czujesz co dla niego jest właściwe. Wiedzę i rozwiązania, możemy sobie przekazywać, a wiarę w siebie, swoje przeczucia, w intuicję, umacniać wspierającymi komunikatami" -  podkreśla 39-letnia mama Gai. Zgadzacie się z nią?

Zagłosuj

Lubisz dzieci?

Liczba głosów:

RadioZEt.pl/SW