Zamknij

Marian Lichtman i Andrzej Kosmala walczą w sieci. Trwa batalia po śmierci Krzysztofa Krawczyka

07.06.2021 13:55
Krzysztof Krawczyk
fot. Szymon Starnawski/Polska Press/East News

Nie cichnie spór po śmierci Krzysztofa Krawczyka. Menadżer zmarłego artysty, Andrzej Kosmala, i członek Trubadurów Marian Lichtman nie przebierają w słowach. Zdaniem wielu fanów piosenkarza, rzucają cień na jego śmierć. 

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku, pozostawiając w żałobie najbliższą rodzinę, przyjaciół, środowisko artystyczne i miliony oddanych fanów. Twórca kultowego "Parostatku" i niezliczonej ilości innych hitów pozostawił pustkę na krajowej scenie muzycznej. Niestety, po jego śmierci najgłośniej mówi się o rodzinnym konflikcie dotyczącym syna artysty, Krzysztofa juniora, który miał nie otrzymywać wsparcia i zamieszkiwać w bardzo złych warunkach. Sądowa batalia o zachówek po zmarłym ojcu i relacje mężczyzny z wdową po artyście, Ewą Krawczyk, wzbudzają niemałe emocje. To jednak niejedyny konflikt dotyczący Krawczyka.

W rodzinne sprawy Krawczyków wmieszali się: były menadżer piosenkarza Andrzej Kosmala oraz Marian Lichtman, członek grupy Trubadurzy, w której gwiazdor występował. Panowie ewidentnie za sobą nie przepadają, a po wtrąceniu się w sytuację rodzinną ich konflikt przybrał na sile. Pojawiły się wzajemne oskarżenia o chęć "wybicia się" na sytuacji oraz udowadnianie, kto był przyjacielem zmarłego, a na kim ten się zawiódł. Panowie za pośrednictwem mediów społecznościowych nie szczędzą sobie ostrych słów.

Andrzej Kosmala i Marian Lichtman walczą w sieci po śmierci Krzysztofa Krawczyka

Marian Lichtman zasugerował na swoim profilu na Facebooku, że Andrzej Kosmala domaga się pieniędzy od Krawczyka juniora za to, że ten śpiewa piosenki ojca na ulicy.

- Kosmalo! Padnij na kolana i przeproś syna Krzysztofa Krawczyka! Jak możesz domagać się zapłaty za to, że śpiewa piosenki swojego taty na ulicach Łodzi? Chcesz odebrać mu to, co kocha? Chcesz pozbawić go lekarstwa, jakim jest dla niego muzyka?! To podłe, tak samo jak twoje słowa o mnie i o Krzysztofie Cwynarze. Zamilcz wreszcie i posłuchaj rad Polaków, którzy lepiej od Ciebie rozumieją, co się dzieje. Uszanuj jedynego syna Krzysztofa. Pokaż umowę, jaką z nim podpisałeś na nagranie płyty. Niech cała Polska zobaczy, jaki jesteś uczciwy! Murem za Krzysztofem lgorem! - napisał.

Andrzej Kosmala oczywiście nie jest dłużny i także wypowiada się w sieci. Zasugerował także, że syn Krawczyka nie zaśpiewał na koncercie poświęconym ojcu, bo byłby parodią wokalisty. 

- Jakże mi przykro tego słuchać. Marian czynisz krzywdę sobie, Krzysiowi i Trubadurom! Ogarnij się, skończ ze swoją zawiścią i nienawiścią (...) Tydzień temu: ci, którzy spodziewali się koncertu parodystów, to się zawiedli, bo to był koncert pamięci, a nie parodiowania Krawczyka (...) Na tych schodach na zapleczu Amfiteatru Opolskiego tydzień temu poleciałem z górnego stopnia na ostatni! Lekarze mówią, że to cud! Niepocieszony jest oczywiście Marian Lichtman! - czytamy w jego postach.

Najwyraźniej kłótnie panów nie spodobały się internautom, którzy negatywnie ocenili ich zachowanie.

- Trochę już ten cyrk nudzi szczerze! Tyle lat wszyscy w dziuplach pochowani a teraz po śmierci każdy gwiazdoruje? Smutne.

- Uważam, że takie konflikty załatwia się między sobą A nie na Facebooku.

- Panie Andrzeju, jest Pan osobą wierzącą, dlaczego zatem Pan cały czas podkręca emocje na forum publicznym. Macie Panowie zadawnione animozje, rozwiążcie je w zaciszu. Jeśli się nie da, to trudno. Życie jest zbyt krótkie, by potęgować nienawiść - pisano w komentarzach.