Zamknij

Marian Lichtman zniesmaczony grobem Krawczyka. Nowy pomysł Kosmali ocenia jako kuriozalny

21.10.2021 16:28
Marian Lichtman
fot. Lukasz Kalinowski/East News

Marian Lichtman ocenił nagrobek Krzysztofa Krawczyka, który stanął niedawno na cmentarzu w Grotnikach. Trubadur nie ukrywa, że projekt nie jest w jego guście. Nie podziela też innych pomysłów Andrzeja Kosmali. Muzyk obawia się, że miejsce zadumy zmieni się wkrótce w "dyskotekę". 

Marian Lichtman uczestniczył w pogrzebie Krzysztofa Krawczyka, który miał miejsce 10 kwietnia na cmentarzu w Grotnikach. Podczas uroczystości perkusista Trubadurów wdał się w nieprzyjemną wymianę zdań z Ewą Krawczyk i zirytował menadżera Andrzeja Kosmalę. Lichtman tłumaczył, że próbował bronić dobrego imienia syna Krawczyka, Krzysztofa juniora, który według niego miał być celowo trzymany z dala od wdowy w dniu pogrzebu. Już wtedy sygnalizował, że sytuacja chorego 47-latka jest dramatyczna, co potem potwierdził sam junior i jego opiekun Krzysztof Cwynar w serii reportaży "Uwagi". 

Po pogrzebie Marian Lichtman i Krzysztof Kosmala toczyli wojnę na Facebooku, często wysuwając wobec siebie mocne, a momentami absurdalne zarzuty. Lichtman nie pojawił się na koncercie ku pamięci Krawczyka w Opolu, bo jak twierdził, został zaproszony tylko w roli widza. Uznał to za celowe działanie Kosmali, mającego od dawna nie lubić kolegów Krawczyka z Trubadurów. Obecnie przyjaciel zmarłego gwiazdora "Parostatku" skupia się na wspieraniu działalności muzycznej Krzysztofa juniora. Latem syn Krawczyka wystąpił z Trubadurami na Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie, a we wrześniu do sieci trafiła piosenka "Tato" Krzysztofa Igora, do której tekst i muzykę napisał Marian Lichtman.

Marian Lichtman ocenił nagrobek Krzysztofa Krawczyka w Grotnikach 

Marianowi Lichtmanowi nie jest po drodze z Andrzejem Kosmalą także w innych kwestiach. W rozmowie z "Faktem" Trubadur ocenił oryginalny nagrobek Krzysztofa Krawczyka w Grotnikach, który został zaprojektowany zgodnie z życzeniem menadżera i wdowy. Lichtman cieszy się, że jego przyjaciel w końcu ma godny grób, lecz nie ukrywa, że projekt z estradowymi schodami nie jest w jego guście. 

- Niewłaściwym jest wymienianie teraz swoich uwag, ale ten nagrobek nie jest po prostu w moim stylu. Wyobrażałem sobie inny grób Krzysztofa - wyznał, ale po chwili dodał: Uważam, że każdy grób jest piękny, a ten jest szczególny, ponieważ w tym miejscu spoczywa Krzysztof Krawczyk.

Wkrótce w miejscu spoczynku piosenkarza ma pojawić się płotek okalający grób oraz oświetlenie zasilane ogniwem fotowoltaicznym przypominające światła na scenie. Andrzej Kosmala planuje również zainstalować muzykę. - To będzie mały odtwarzacz, na którym będą nagrane na skrzypcach najpopularniejsze piosenki Krzysztofa. (...) Będzie się rozlegał dźwięk ulubionego psalmu Krzysztofa "Pan mym pasterzem", "Barki" czy "Chciałem być marynarzem" - powiedział niedawno "Super Expressowi" Kosmala. Lichtman ma mieszane uczucia odnośnie tego pomysłu. 

- Wiadomo, że cmentarz jest miejscem ciszy i zadumy. Jeśli w tym miejscu zrobi się taka dyskoteka, to uważam, że będzie to kuriozalne. Ale ja o tym nie decyduję - powiedział w "Fakcie" muzyk. Nie wiadomo, jak zareagują inne osoby, odwiedzające nekropolię. Ale jeśli pan Kosmala ma tyle odwagi, to niech będzie tak, jak postanowi - dodał. 

Marian Lichtman jeszcze nie widział na żywo nagrobka Krzysztofa Krawczyka. Jak powiedział, planuje wybrać się na grób przyjaciela, gdy nie będzie tam już tłumów.

EN_01493649_0010
fot. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News
EN_01493649_0008 (1)
fot. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News