Zamknij

Marianna Schreiber reklamuje swój kanał i obrywa za "lans ciała, a nie umysłu". "9 lat studiowałam"

22.09.2021 17:32
Marianna Schreiber
fot. Pawel Wodzynski/East News

Marianna Schreiber po udziale w "Top Model" postanowiła założyć własny kanał na YouTube. Żona ministra PiS promuje go stylową sesją na Instagramie i wyraża nadzieję, że nieprzekonani w końcu dostrzegą w niej "normalną kobietę z wrażliwością, empatią i zdrowym podejściem do życia". Internauci pytają jednak o powody, dla których mieliby oglądać byłą uczestniczkę "Top Model".

Marianna Schreiber pojawiła się w 10. edycji "Top Model". Atrakcyjna 28-latka okazała się być żoną członka Rady Ministrów w rządzie PiS  Łukasza Schreibera. Pytana o powody przyjścia do programu wyznała, że chciała spełnić swoje wielkie marzenie o udziale w show oraz przełamać stereotyp żony polityka. Niestety nie mogła liczyć na wsparcie męża, który - jak mówiła - "ma inne zapatrywania na kwestie rodzinne". Z tego też powodu zataiła przed nim przyjście na casting. 

Marianna odpadła w drugim odcinku, lecz okazało się, że udział w programie był dopiero początkiem jej publicznej aktywności. Żona ministra rozwija profil na Instagramie, na którym pochwaliła się już m.in. nagą sesją, a także pojawiła się na festiwalu filmowym LGBT w towarzystwie transpłciowej uczestniczki "Top Model". Postępowa żona ministra PiS postanowiła iść za ciosem i informować o sobie także za pośrednictwem serwisu YouTube. Na swoim nowo otwartym kanale zamieściła pierwsze filmiki. 

Marianna Schreiber założyła kanał na YouTube

Marianna Schreiber poinformowała obserwatorów, że na YouTube ruszył jej autorski kanał zatytułowany po prostu Marianna Schreiber. 

Dobry wieczór! Zapraszam Was serdecznie na mój pierwszy odcinek na moim kanale YouTube "Marianna Schreiber" pt. "Poznajmy się" (link w BIO). Mam nadzieję, że poznacie mnie lepiej i być może osoby uprzedzone do mnie zobaczą we mnie normalną kobietę z wrażliwością, empatią. Kobietę ze zdrowym podejściem do życia - napisała i poprosiła widzów o wyrozumiałość. Jakość nie jest doskonała i grafika także. Ważne jednak aby to, co chcę Wam pokazać i powiedzieć, było szczere - prosto z serca - podkreśliła. 

Była uczestniczka "Top Model" zamierza komentować informacje na swój temat ukazujące się w mediach, żeby internauci mogli "usłyszeć prawdę, a nie kierować się wytłuszczonym tytułem, który ma przyciągać na tyle, by sens czytania treści poniżej był na straconej pozycji" - wyjaśniła. 

Na kanale można oglądać już dwa filmy zatytułowane "Poznajmy się" i "Aborcja". Marianna reklamuje swoją nową działalność profesjonalną sesją przypominającą nieco okładkę magazynu, podpisaną "Siła jest kobietą".

Niestety zarówno zdjęcie, jak i pomysł prowadzenia kanału, spotkał się z negatywnymi reakcjami części internautów, którzy uznali, że Schreiber na siłę próbuje zaistnieć i kreuje się na bohaterkę czy też nową ikonę walki o prawa kobiet. Tymczasem, jak zauważają, na jej koncie nie ma zbyt wielu dokonań w tym temacie, ani żadnych innych, poza udziałem w "Top Model" i mającymi "przełamywać stereotypy" roznegliżowanymi sesjami na Instagramie.

Pani poszła tylko do "Top Model". W naszym kraju i na świecie mamy tyle pięknych i wartych naśladowania kobiet wojowniczek, które niekoniecznie dzięki lansowaniu się swoim roznegliżowanym ciałem, lecz umysłem i inteligencja zdobyły miano autorytetu - zarzuciła żonie ministra jedna z użytkowniczek. 

Marianna Schreiber postanowiła wymienić swoje niemedialne osiągnięcia. 

Szanowna Pani. Proszę mi nie odbierać reszty. Studiowałam prawie 9 lat, pomagam dzieciom ze Spektrum Autyzmu. Opracowałam metody pomocy dla dzieci w czasie edukacji zdalnej sama. To, co widzi Pani w internecie, to jedno, a poznanie mnie to drugie - dlatego powstał kanał na YT - wyjaśniła przyszła doktorantka pedagogiki. 

Ja nie mogę w to uwierzyć, że Pani jest tak zapatrzona w siebie. Teraz według Pani cala Polska, cały świat weźmie Panią za autorytet w kwestiach walki kobiety o siebie? - ciągnęła internautka. 

Na szczęście są takie czasy, że nie musimy się zmuszać, by oglądać coś, czego nie chcemy, bądź brać za autorytet kogoś, kogo nie chcemy - odparła Schreiber. 

Nie chciałabym, aby moje dzieci żyły w przekonaniu, że wystarczy pokazać kawałek pięknego ciała, aby coś zdobyć, "kimś się stać". Nie tak kobiety wywalczyły swoje prawa w przeszłości. Nie tak walczą o nie teraz - podsumowała internautka. 

Ale do tej uwagi Marianna Schreiber już się nie odniosła. Zamierzacie śledzić jej kanał?

Mąż nie wspiera Marianny Schreiber? Wyznała, jak minister zareagował na jej udział w "Top Model"