Zamknij

Mariusz Czajka odpowiada na hejt po zbiórce. Na co przeznaczy resztę pieniędzy?

21.01.2021 12:27
Mariusz Czajka
fot. TRICOLORS/East News

Mariusz Czajka zebrał sporą sumę na pogrzeb mamy. Oburzeni internauci piszą, że to o wiele za dużo na zorganizowanie pochówku i pytają, co aktor zamierza zrobić z resztą pieniędzy. Gwiazdor "Kiepskich" zabrał głos. 

Mariusz Czajka opublikował w sieci zbiórkę na pogrzeb matki. Aktor wyjaśnił, że przez pandemię stracił pracę i od dziesięciu miesięcy pozostaje bez źródła dochodu. Nie stać go na zorganizowanie pochówku, na który potrzebuje 12 tys. złotych. Reakcja internautów była natychmiastowa. W ciągu dwóch dni udało się zgromadzić imponującą sumę, która znacznie przekroczyła potrzebne środki.  

Gwiazdor "Świata według Kiepskich" nie musi się już martwić o zapewnienie godnego pogrzebu 81-letniej mamie, ale nadal nie może spać spokojnie. Widoków na pracę wciąż nie ma, a czekają go kolejne raty kredytu, który po zmianie kursu franka urósł do potężnej sumy. W dodatku po zakończonej zbiórce Czajka musi mierzyć się z hejtem. Internauci wytykają mu "żerowanie na ludziach" i bombardują pytaniami o koszty pochówku, na który według ich wiedzy, nie potrzeba aż tylu pieniędzy. 

Tragedia kultowej gwiazdy YouTube'a. Grażyna Żarko potrzebuje pomocy

Mariusz Czajka wyjaśnia, na co przeznaczy resztę zebranej kwoty

Po dwóch dniach Czajka zamknął zbiórkę. Podziękował darczyńcom i zadeklarował, że pieniądze, które zostaną mu po opłaceniu pogrzebu i nowego nagrobka, przeznaczy m.in. na cele charytatywne.

Najmilsi przyjaciele moi, w 2 dni na konto zbiórki wpłynęło 49 306 zł (szok!!!). Zbiórkę zakończyłem, bo hejt już dyszał, że chce się na śmierci matki dorobić. Z całej sumy się rozliczę oficjalnie, a jeśli coś zostanie prześlę dalej do potrzebujących. Jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i współczucie. Całuję wszystkich w serce - napisał.

W rozmowie z "Super Expressem" aktor podkreślił, że było mu wstyd prosić o pomoc w internecie. 

Nigdy nie żebrałam o pieniądze, to raczej ja je zawsze rozdawałem, ale przyszedł taki moment, że nie miałem wyjścia - powiedział i wyjaśnił, co dokładnie sfinansuje z otrzymanej sumy.

Zrobię mamie i tacie nowy pomnik, bo stary się rozsypuje, zamówię jej herbaciane róże i msze gregoriańskie za jej duszę, bo była wierzącą osobą. Resztę pieniędzy przeznaczę na to, aby samodzielnie stanąć na nogi i zacząć normalnie zarabiać, spłacać kredyty i alimenty. Chcę uczyć sztuki wystąpień publicznych i aktorstwa w internecie, bo jest na to zapotrzebowanie - zakomunikował Czajka.

Bohater "Chłopaków do wzięcia" walczy o życie. Bliscy proszą o modlitwę