Zamknij

Mariusz Zaniewski o zarobkach aktorów w pandemii. Gwiazdor "BrzydUli" w szczerym wyznaniu

06.04.2021 19:46
Mariusz Zaniewski
fot. Piotr Molecki/ East News

Mariusz Zaniewski, aktor znany z m.in. serialu "BrzydUla" opowiedział w rozmowie z "Dzień Dobry TVN" o zarobkach aktorów w czasie pandemii koronawirusa. Aktor zdradził, jak wygląda obecnie sytuacja finansowa aktorów, gdzie zamknięte są teatry i kręci się mniej filmów, niż zazwyczaj.

Mariusz Zaniewski, którego widzowie kojarzą z wielu filmów i seriali, m.in. "BrzydUli" opowiedział o zarobkach aktorów w czasie pandemii koronawirusa. Obecny czas nie jest łatwy dla wielu branż, również dla aktorskiej, muzycznej czy rozrywkowej. Teatry wciąż są zamknięte, dodatkowo aktorzy dość mocno narażeni są na zakażenie koronawirusem. W końcu w ich zawodzie ciężko o dystans społeczny i noszenie maseczek.

Zobacz też: BrzydUla 2" znika z telewizji. Kiedy popularny serial wróci na antenę?

Mariusz Zaniewski o zarobkach aktorów w pandemii. Gwiazdor "BrzydUli" w szczerym wyznaniu

Zaniewski zdradził też, jak on sam przeszedł ten najgorszy okres. Porównał też zarobki aktorów w pandemii do finansów osób pracujących na kasie w sklepie.

"Udało mi się przejść dość spokojnie ten najgorszy czas. W moim teatrze w Poznaniu dostaliśmy też wyrównania, dyrektor robił co mógł, a nawet więcej niż mógł. Mimo to sytuacja była tragiczna. Aktorzy dostają pensję minimalną. Tyle dostajemy, jeżeli nie gramy. Pensja minimalna i do widzenia. Te mity o wielkich zarobkach aktorów są mitami. Wielkie zarobki to jest może pięć procent ludzi wykonujących ten zawód, a reszta po prostu zarabia tyle, ile człowiek pracujący na kasie. To są porównywalne zarobki" - powiedział 43-letni aktor.

Zaniewski nie ukrywa, że w zawodzie aktora ciężko o przestrzeganie wszystkich obostrzeń, takich jak noszenie maseczek czy utrzymywanie dystansu społecznego. Rozumie jednak, że jego grupa zawodowa nie jest brana pod uwagę w pierwszej kolejności w kwestii szczepień.

"Jako aktorzy wolelibyśmy być zaszczepieni, bo jest to praca, która wymaga jednak zdjęcia masek i jesteśmy po prostu narażeni. Widać po różnych planach, że aktorzy znikają, co chwilę chorują i praca jest utrudniana przez to. Ale podejrzewam, że nasze błagania nie zostaną uwzględnione, ponieważ my jesteśmy tylko rozrywką, a bez niej można się obejść" - powiedział Zaniewski w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".

Niedawno również Piotr Gąsowski sugerował, że aktorzy powinni być szczepieni w pierwszej kolejności, gdyż specyfika zawodu aktora nie pozwala do końca na przestrzeganie wszystkich obostrzeń.

"Tu chciałbym zwrócić uwagę na to, na co mi zwrócili uwagę lekarze. Uważają, że jeśli aktorzy pracują, to oni powinni być zaszczepieni w pierwszej kolejności, chociażby dlatego, że nie możemy używać masek na planie, w filmie czy teatrze. Nie możemy zachować dystansu społecznego, bo się nie da. Po trzecie: nie możemy przebywać w pomieszczeniach, gdzie jest do ośmiu osób. Czyli my, żeby pracować, jesteśmy narażeni. Lekarze mówią, że w Niemczech czy Francji pisze producent filmu do jakiegoś departamentu, żeby zaszczepić aktorów. A dlaczego? Żeby państwo nas nie utrzymywało" - mówił Piotr Gąsowski w rozmowie z serwisem Plejada.pl