Marta Kaczyńska krytykuje Netflix. „Jesteśmy bardziej przewidywalni”

25.07.2018 11:15

Marta Kaczyńska uważa, że platformy typu Netflix nie są idealnym rozwiązaniem. W  swoim felietonie wyraziła opinię, że serwisy VOD wypierają treści oferowane przez klasyczne media i ograniczają niezależność widzów.

Marta Kaczyńska krytykuje Netflix. „Jesteśmy bardziej przewidywalni” fot. KAROLINA MISZTAL/REPORTER

Marta Kaczyńska z zawodu jest prawniczką, jednak od 2014 roku związała się również zawodowo z dziennikarstwem. Publikuje felietony dla tygodnika „Sieci”. W ostatnim z nich córka Lecha i Marii Kaczyńskich mocno zaatakowała serwisy VOD i rozwój nowoczesnych form dostarczania odbiorcom filmów oraz seriali. Według felietonistki Netflix i jemu podobne platformy ograniczają wpływ tradycyjnych mediów i negatywnie wpływają na postawę widzów.

Marta Kaczyńska ostro o serwisach VOD

„Bijąca rekordy popularności na całym świecie platforma internetowa zajmująca się dostarczaniem serialowo-filmowej rozrywki zmieniła sposób korzystania z telewizji przez najmłodsze pokolenie, doprowadzając do zminimalizowania zainteresowania tradycyjnym przekazem niemal do zera” – pisze Kaczyńska.

Co więcej, według autorki felietonu także indywidualne dopasowywanie propozycji do naszych preferencji oraz mnogość wyboru filmów i seriali nie jest zjawiskiem pozytywnym. Według Kaczyńskiej mniejszy wybór oferowany kiedyś przez stacje telewizyjne był dla odbiorców lepszy.

EN_01253741_0242

„Byliśmy znacznie bardziej ograniczeni w zakresie dokonywania wyboru tego, co chcemy obejrzeć, ale być może zintegrowani i paradoksalnie bardziej niezależni”.

„Za sprawą automatycznie podsyłanych nam propozycji do obejrzenia jako widownia stajemy się coraz bardziej przewidywalni, bezwolni i znacznie bardziej podatni na wywieranie wpływu niż przed wirtualną rzeczywistością”.

Wydaje się, że opinia Kaczyńskiej nie jest zbieżna z opinią większości użytkowników sieci, którzy cenią sobie możliwość wyboru spośród tysięcy pozycji i oglądania ich, kiedy mają czas i ochotę. Ale możliwe, że część użytkowników nie pamięta czasów, kiedy na każdy odcinek ulubionego serialu trzeba było cierpliwie czekać i zasiąść przed telewizorem o określonej porze.

RadioZET.pl/MF

Oceń