Zamknij

Marta Król straciła dwoje dzieci. Aktorka pokazała poruszające zdjęcie brzucha [FOTO]

24.05.2021 16:42
Marta Król
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Marta Król to aktorka, znana z wielu polskich seriali i filmów. Gwiazda ostatnio zdecydowała się na odważne wyznanie na Instagramie. Okazuje się, że doświadczyła utraty ciąży.

Marta Król to polska aktorka, znana z takich produkcji telewizyjnych, jak "Na dobre i na złe", "Klan", "Barwy szczęścia" oraz "M jak miłość". Gwiazda pojawiła się także w filmach i występowała na deskach teatrów. Od 2020 roku prowadzi podcast "Niezła Sztuka", w którym przeprowadza wywiady z twórcami i artystami. Ostatnio Król zamieściła na swoim Instagramie intymne zdjęcie.

- Mój brzuch, brzuszek, bunio... Jedno z najwrażliwszych miejsc w moim ciele, centrum życia, siły i niepewności. Zmieniał się przez lata, nosił i ochraniał piątkę dzieci, rozszerzał się i kurczył, obrastał tłuszczykiem i go tracił. Mój osobisty inkubator, ciepły dom ze skórą jak z gumy, choć już popękaną w kilku miejscach. Blizny - ślady radości i smutku, życia i śmierci, mojej osobistej historii. Kiedyś go nie lubiłam, chowałam, zawsze wydawał mi się niedoskonały, dziś go przytulam, doceniam, czuje wewnętrzna radość, że jest ze mną przez tyle lat, że nie zawodzi - dodała w opisie pod czarno-białą fotografią.

Zobacz także: Ola Żebrowska poroniła cztery razy. Dramatyczne wyznanie żony Michała Żebrowskiego

Marta Król była pięć razy w ciąży. Odważne wyznanie aktorki

Poruszający, szczery wpis zwrócił uwagę internautów. Jeden fragment zdziwił jednak Aleksandrę Popławską - aktorkę i reżyserkę teatralną.

- Piątkę dzieci...? Coś przeoczyłam? - zapytała Popławska w komentarzu.

Marta Król prywatnie jest mamą trójki dzieci. Okazuje się jednak, że kobieta przeżyła utratę ciąży, dlatego we wpisie mówi o piątce dzieci.

- Dwójkę nosił do pewnego momentu - wyjaśniła w odpowiedzi.

Aktorka już wcześniej przy okazji Strajku Kobiet wyznała, że straciła dwoje dzieci. Marta Król wyraziła wtedy swoje poparcie dla protestujących, mimo że sama jest katoliczką.

- Jestem mama piątki dzieci, dwoje z nich się nie urodziło. Wierzę, że są teraz w niebie. Trójka zdrowa rozpycha mi serce i rzeczywistość! Przeżyłam radość poczęcia, oswajania się z kolejną ciążą, a także głęboki smutek i żałobę po stracie. Może miały się nie urodzić przez wady genetyczne, może po prostu mój organizm był za słaby. Nie wiem, wierzę, ze kiedyś się dowiem i że ich spotkam - Szymona i Stasia (to byli chłopcy).

Doceniacie, że aktorka otwarcie mówi o tym temacie?