Zamknij

Marta Linkiewicz na proteście kobiet. Okleiła swój samochód "Nie dotykajcie mojej c**ki" [FOTO]

30.10.2020 12:50
Marta Linkiewicz
fot. DOBUSZYNSKI/Polska Press/East News

Marta Linkiewicz, celebrytka znana z seks skandali, wzięła udział w strajku kobiet. Na ulicę wyjechała samochodem oklejonym kontrowersyjnym hasłem. Czy fani "Linki" zgodzili się z decyzją "Linki" o wzięciu udziału w proteście?

Marta Linkiewicz to żywy przykład tego, że karierę w sieci można rozpocząć na wiele sposobów, między innymi mocno kontrowersyjnymi i niezbyt smacznymi. O 23-letniej obecnie celebrytce zrobiło się głośno, gdy za pośrednictwem sieci "chwaliła się", że uprawiała w autokarze seks grupowy z członkami muzycznej grupy Rae Sremmurd. W wulgarnych słowach opowiedziała o stosunku z amerykańskimi raperami i choć wiele osób było zbulwersowanych jej wyczynami, zyskała dużą popularność.

"Linki" wykorzystała swoje pięć minut, w mediach społecznościowych opisywała kolejne swoje wybryki i chwaliła się zdjęciami z imprez pełnych używek i pokazywała roznegliżowane zdjęcia. Dołączyła do grona krajowych patocelebrytów, ale wiele firm i klubów wykorzystała jej wizerunek jako promocję swoich produktów i usług. Od 2019 roku Linkiewicz występuje w walkach FAME MMA, na ringu mierzyła się już z Esmeraldą Godlewską i Lil Masti.

Wulgarna, wytatuowana Marta postanowiła zabrać swój głos w sprawie zaostrzenia zakazu aborcji. Solidarna z protestującymi kobietami Linkiewicz pochwaliła się zdjęciami z protestu, w którym wzięła udział.

ZOBACZ TAKŻE:  Marta Linkiewicz pokazuje pośladki na Instagramie [ZDJĘCIA]

Marta Linkiewicz na proteście kobiet. Pokazała samochód w mocnym hasłem

Na profilu Marty Linkiewicz na Instagramie pojawiły się nowe zdjęcia. Celebrytka pochwaliła się, że wzięła udział w jednym z warszawskich protestów przeciwko zaostrzeniu przez Trybunał Konstytucyjny prawa aborcyjnego. Jak przystało na osobę, która lubi zwracać na siebie uwagę, na ulicy pojawiła się w luksusowym czarnym aucie. Na drogim Mercedesie pojawiło się hasło "Don't touch my pussy" ("Nie dotykaj mojej c**ki"). Jak fanom Marty spodobał się jej udział w proteście? Okazuje się, że większość wielbicieli celebrytki solidaryzowała się z jej poglądami. Nie zabrakło jednak przytyków do jej przeszłości o tego, jak zaistniała w mediach.

ZOBACZ TAKŻE:  Marta Linkiewicz chwali się nową fryzurą. Fani zaskoczeni: "Coś ty zrobiła?"