Zamknij

Marta Wierzbicka zniknęła z telewizji. To koniec jej kariery? "Nie jestem zapraszana na castingi"

29.11.2021 12:26
Marta Wierzbicka
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Marta Wierzbicka zyskała dużą popularność jako Ola w serialu "Na Wspólnej". Po odejściu z produkcji możemy ją oglądać głównie w rolach teatralnych. W wywiadzie skarżyła się, że nie jest nawet zapraszana na castingi. Co się stało?

Marta Wierzbicka to polska aktorka, która zdobyła ogromną popularność dzięki roli Aleksandry Zimińskiej w serialu " Na Wspólnej". Na ekranie mogliśmy oglądać ją w latach 2005-2017, po krótkiej przerwie powróciła do produkcji w 2019. Ostatecznie postanowiła na dobre odejść, nieco zmęczona graniem przez ponad dekadę tej samej bohaterki. Nie ukrywała, że wolałaby sprawdzić się w innych, być może nieco ambitniejszych produkcjach. Była jedną z gwiazd 2. edycji "Tańca z gwiazdami", na swoim koncie ma także sesję dla magazynu "Playboy".

Niestety, obecnie Martę o wiele łatwiej podziwiać w teatrze niż na ekranie. Będąc gościem Żurnalisty, aktorka zdradziła, gdzie teraz pracuje.

- Od tamtej pory bardzo dużo się zmieniło. W międzyczasie trafiłam do kolejnego teatru, Teatru Kamienica. Potem trafiłam do Teatru Komedia i najwięcej się chyba nauczyłam w Teatrze Komedia przez ostatnie trzy lata. (...) Przez to, że nie mam szkoły aktorskiej, to staram się wszystko jak najlepiej wykonać, więc jestem bardzo pokorna i słucham... Ja jestem naprawdę z siebie zadowolona, jeśli chodzi o mój warsztat. Mam i głos postawiony i dykcję. Oczywiście to nie jest idealne, ale coraz więcej rozumiem - oceniła.

Wierzbicka przyznała jednak, że nie ma nawet możliwości zaprezentowania się w nowej produkcji. Zdradziła, że nie jest zapraszana na castingi.

Marta Wierzbicka nie jest zapraszana na castingi. Producenci zapomnieli o gwieździe "Na Wspólnej"?

W rozmowie Marta Wierzbicka przyznała, że nie rozumie, dlaczego nie jest nawet brana pod uwagę przy przeprowadzaniu castingów do nowych produkcji telewizyjnych i filmowych.

- Mam jakąś tam pulę osób, że jeżeli bym gdzieś zagrała, no to poszłyby za mną i obejrzały serial, w którym gram. Dlaczego to tak nie działa? Nie wiem, może to jest też to, że reżyserzy castingu nie chodzą do teatrów komediowych oglądać sztuki, żeby mnie zobaczyć też gdzieś indziej. (...) Nie jestem na nie zapraszana. To nie jest tak, że sobie idziesz na casting ot tak. Musisz być zaproszony na casting - żali się i zapewnia: Jakby mnie zaprosili na casting, to bym od razu poleciała! - zdradza.

Zawiedziona aktorka podkreśla, że otrzymuje propozycje teatralne, co oznacza, że jest docenianą aktorką. Dziwne zatem, że nikt nie chce obsadzić jej w serialu czy filmie.

- Ja bardzo bym chciała zagrać w czymś. Nie dostaję propozycji. Za to dostaję propozycje teatralne (...), na jakiej podstawie ktoś by mógł stwierdzić, że ja się nie sprawdzę w serialu? Ja grałam poza epizodycznymi rolami głównie w "Na Wspólnej". (...) Może jakbym wpadła na*ebana na plan, to wtedy bym dostała - podsumowała z przekąsem. 

Mamy nadzieję, że Marta jak najszybciej będzie mogła cieszyć się z wymarzonego angażu.