Zamknij

Martyna Gliwińska o reakcji Bieniuka na wieść o ciąży. "Był w głębokim szoku"

Patrycja Chudolińska
21.05.2020 21:07
Martyna Gliwińska Jarosław Bieniuk
fot. Instagram/@martyna.gliwinska

Martyna Gliwińska wróciła wspomnieniami do początków swojej ciąży. Podczas internetowej transmisji zdradziła, jak na wieść o dziecku zareagował Jarosław Bieniuk.

Martyna Gliwińska i Jarosław Bieniuk niedawno powitali na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko. Były piłkarz ma trójkę dzieci z poprzedniego związku z Anną Przybylską: córkę Oliwię oraz synów Szymona i Jana. Teraz doczekał się kolejnego syna, Kazimierza. Ciąża jego kolejnej partnerki od początku budziła kontrowersje. Przyszli rodzice byli skłóceni, a Jarosław ponoć nie ucieszył się na wieść o ciąży.

Gliwińskiej i Bieniukowi ostatecznie udało się dojść do zgody. Świeżo upieczony tata zaangażował się w życie rodzinne i złożył wizytę najmłodszemu potomkowi. Na portalach plotkarskich pojawiły się nawet pogłoski o planowanym ślubie, jednak celebryci nie potwierdzili tej informacji.

Zobacz także: Jarosław Bieniuk spotkał się z synem. Gliwińska pokazała pierwsze rodzinne zdjęcie

Martyna Gliwińska o początkach ciąży i reakcji Jarosława Bieniuka

Choć Martyna Gliwińska do tej pory starała się chronić prywatność i nie udzielała zbyt wielu wywiadów, dzisiaj postanowiła zrobić drobny wyjątek. Celebrytka w rozmowie na żywo z "Jastrząb Post" zdradziła, jak zareagowała na wieść o ciąży. Opowiedziała również o pierwszej reakcji Jarosława Bieniuka.

- Podobnie jak ja - był w głębokim szoku. Wiadomo, że takie sytuacje, kiedy czegoś się nie planuje, a ma to wpłynąć diametralnie na nasze życie, to na początku może wywoływać skrajne emocje, które nie zawsze są później prawdziwe. Na początku byliśmy oboje bardzo zaskoczeni, później staraliśmy się w tej nowej sytuacji odnaleźć. I to było dla nas bardzo dziwne - powiedziała podczas instagramowej transmisji.

Martyna Gliwińska odniosła się także do głośnego konfliktu z Jarosławem Bieniukiem. Przyznaje, że nie był to dobry okres i nie chce go wspominać. Podkreśliła, że teraz ich relacje układają się zdecydowanie lepiej.

- Potem nasze drogi potoczyły się trochę gorzej, ale o tym nie za bardzo chciałabym rozmawiać. Całe szczęście już jesteśmy na dobrej drodze. Najważniejsze chyba jest to, co na końcu, co jest teraz - jeżeli można to nazwać końcem. Końcem tej bardzo przykrej naszej historii. Wszystko jest teraz dobrze, wspieramy się nawzajem i jesteśmy przede wszystkim dla Kazika - wyznała.

RadioZET.pl/PCh