Zamknij

Martyna Wojciechowska podsumowała małżeństwo z Kossakowskim. "Ogromne rozczarowanie"

21.09.2021 12:56
Martyna Wojciechowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Martyna Wojciechowska w wywiadzie otworzyła się na temat życiowych porażek. Opowiedziała między innymi o nieudanym małżeństwie z Przemysławem Kossakowskim. Wyraźnie dała do zrozumienia, że to nie ona zadecydowała o rozpadzie ich związku.

Martyna Wojciechowska to jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek i podróżniczek, która dla wielu Polek jest wzorem do naśladowania. Nic w tym dziwnego, gwiazda TVN może pochwalić się takimi osiągnięciami jak zdobycie Korony Ziemi, udział w rajdzie Sahara-Dakar, jest świetnie zorganizowaną bizneswoman, udziela się charytatywnie i stara przekazywać kobietom siłę i motywację do działania. Sama ma za sobą niezwykle trudne momenty takie jak złamanie kręgosłupa czy śmierć partnera Jerzego Błaszczyka, ze związku z którym ma córkę Marię.

Wydawało się, że Martyna odnalazła szczęście u boku dziennikarza i podróżnika Przemysława Kossakowskiego. Ich relacja wyglądała na idealną, w 2020 roku zakochani poinformowali, że wzięli ślub. Niestety, sielanka nie potrwała zbyt długo, już w lipcu 2021 roku pojawiła się informacja, że para się rozstała. Wojciechowska nie ukrywała, że zakończenie małżeństwa było dla niej ciosem. W obszernym wywiadzie dla magazynu "Pani" rozwinęła temat i opowiedziała o trudnych życiowych sytuacjach.

Martyna Wojciechowska opowiedziała o rozstaniu z Przemkiem Kossakowskim. To jedna z jej życiowych porażek?

Martyna Wojciechowska w wywiadzie podkreśliła, że jako jedna z pierwszych gwiazd otwarcie zaczęła mówić o życiowych problemach i pokazywać prawdziwe, codzienne życie okrojone z medialnego "cukru".

- Chętniej opowiadamy o tym, co nam w życiu wyszło niż o potknięciach i upadkach. Poza tym tylko część mojego życia jest wystawiona na widok publiczny. Jako jedna z pierwszych osób z szeroko rozumianego show-biznesu zaczęłam uczciwie mówić o tym, że jestem tylko człowiekiem. Doświadczam bólu, smutku i porażek jak każdy. A jednocześnie uważam się za niezwykle silną osobę. Trudne przeżycia począwszy od śmierci najbliższych przez choroby i wypadki nauczyły mnie pokory. I wzmocniły. Wiele razy byłam na kolanach i zawsze się podnosiłam - poinformowała.

Dziennikarka nawiązała do rozstania z Przemysławem Kossakowskim, z którym planowała stworzyć stabilne małżeństwo. Wyraźnie dała do zrozumienia, że to gwiazdor "Down the road. Zespół w trasie" zadecydował o rozstaniu.

- Mam 47 lat i moja decyzja o stałym i tak poważnym związku była głęboko przemyślana. Podjęłam, jak sądziłam, najlepszą z możliwych i zamierzałam w niej wytrwać. Bo chodziło także o stabilizację dla mojej córki, którą wychowuję sama po śmierci jej taty, a odpowiedzialność i dane słowo są i zawsze pozostaną dla mnie wartościami nadrzędnymi. To nie ja zmieniłam zdanie, byłam bardzo zaskoczona, ale nie mam na to wpływu. Nie chcę jednak, żeby ta historia przylgnęła do mnie jak łatka (...) Jeśli o coś w życiu warto walczyć to o wolność i o miłość. Ale w pojedynkę człowiek niewiele może zdziałać. (...) Mam za sobą bardzo trudny czas w życiu osobistym, naznaczony ogromnym rozczarowaniem, więc poczucie, że mam na kogo liczyć, jest bezcenne - wyznała.

Miejmy nadzieję, że Martyna będzie mogła jak najszybciej cieszyć się z miłości i związku, o którym marzyła.