Zamknij

Martyna Wojciechowska ubolewa nad losem migrantów: "Nikt nie zasługuje na śmierć z zimna"

16.10.2021 16:56
Martyna Wojciechowska
fot. Artur Zawadzki/ Reporter/ East News

Martyna Wojciechowska często porusza na swoim Instagramie tematy społeczne i kobiece. Tym razem dziennikarka odniosła się do wydarzeń rozgrywających się na granicy polsko-białoruskiej. Wojciechowska opublikowała emocjonalny wpis w mediach społecznościowych.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej to temat, obok którego nie można obojętnie przejść. Wydarzenia śledzą również gwiazdy, które tak jak m.in.  Olga Bąładź, która zaangażowała się osobiście i wyruszyła do Michałowa, aby dostarczyć najpotrzebniejsze rzeczy uchodźcom.

Zobacz też:  Martyna Wojciechowska ostro o polskim rządzie. "Wstyd mi"

 Martyna Wojciechowska ubolewa nad losem migrantów: "Nikt nie zasługuje na śmierć z zimna"

Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Od kilku miesięcy przybywają migranci m.in. z Afganistanu, Iraku czy Syrii, którzy próbują znaleźć schronienie w Polsce. Obecnie w białoruskich lasach koczuje wielu uchodźców, którzy potrzebują podstawowej opieki medycznej, w tym kobiety i dzieci. Martyna Wojciechowska w instagramowym wpisie nie kryje poruszenia sytuacją migrantów. Gwiazda pokazała też zdjęcie dziecka, syryjskiej dziewczynki, która została znaleziona kilka dni temu w polskim lesie.

"Temat uchodźców na granicy z Białorusią wzbudza duże emocje i skłania do prostych ocen oraz rad typu: „Wszyscy oni to terroryści” / „Trzeba było przyjechać legalnie” / „Musimy chronić nasze granice za wszelką cenę” / „To weź ich wszystkich sobie do domu” Nikt nie twierdzi, że granic nie trzeba chronić!
Że Białoruś jest bez winy. I nie chodzi o to, żeby każdemu dawać polskie obywatelstwo.
Chodzi o to, że NIKT NIE ZASŁUGUJE NA ŚMIERĆ Z ZIMNA W LESIE, bo politycy nie mogą się dogadać.
Przy granicy trwa KRYZYS HUMANITARNY. A wciąż brak decyzji i działań jak tym ludziom pomóc i uratować ich od śmierci. A potem ZDECYDOWAĆ co dalej zrobić i dokąd ostatecznie mają trafić.
PUSH BACK, czyli wypychanie uchodźców na siłę jest niezgodne z prawem i konwencjami międzynarodowymi.
MY, POLACY WIELOKROTNIE W HISTORII BYLIŚMY UCHODŹCAMI, więc powinniśmy tych zasad przestrzegać bardziej niż wszystkie inne narody! Jako matka nie rozumiem, jak można małe dzieci wyganiać do lasu, 

przy temperaturach spadających w nocy poniżej zera!" - napisała rozemocjowana Wojciechowska. Dziennikarka w dalszej części wpisu ubolewa szczególnie nad losem dzieci.

Na zdjęciu widzicie syryjską dziewczynkę. To JOULEA, która została znaleziona w polskim lesie kilka dni temu. Przemoczona, przemarznięta. 

Joulea miała szczęście, pomoc przyszła na czas. Takiego szczęścia nie miały inne dzieci, które są wywożone przez straż graniczną z powrotem do lasu. Tak jak czwórka kurdyjskich dzieci kilka dni temu. Na instastory wrzucam post Fundacji Ocalenie opisujący tę sytuację. Nie znajduję słów na to cierpienie, którego jesteśmy świadkami. Nie mogę i nie chcę uwierzyć, że nie możemy w tych ludziach dostrzec CZŁOWIEKA, udzielić pomocy i jednocześnie nadal chronić nasze granice.

To dwie różne rzeczy. Pod osłoną nocy do lasu wchodzą aktywiści z  @grupagranica z kocami, ciepłymi napojami w termosach, suchymi ubraniami.
Wchodzą do lasu i szukają jeszcze żyjących osób… W tych lasach wciąż są ciała, które jeszcze nie zostały znalezione" - czytamy we wpisie Martyny.