Zamknij

Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński wreszcie się rozwiedli. Gwiazda nie dostanie, czego chciała

22.07.2021 13:20
Maryal Rodowicz
fot. Jan Bielecki/East News

Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński wreszcie usłyszeli wyrok w sprawie rozwodowej, która ciągnęła się przez kilka lat. Sąd orzekł rozpad małżeństwa z winy obydwojga małżonków i nie przyznał piosenkarce alimentów, o które wystapiła.

Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński przez wiele lat uchodzili za jedno z najbardziej udanych małżeństw w polskim show-biznesie. Właśnie związek ten oficjalnie dobiegł końca. W czwartek 21 lipca w Sądzie Okręgowym w Warszawie ogłoszono rozwód z winy obu stron. Na sprawie tej obecny był Dużyński oraz syn pary. Maryla Rodowicz się nie pojawiła.

Zobacz także: Maryla Rodowicz przegrała z mężem walkę o majątek? Jest komentarz artystki

Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński ostatecznie rozwiedzeni

Droga do rozwodu Rodowicz i Dużyńskiego była kręta i wyboista. Kiedy tylko rozstanie małżonków wyszło na jaw, piosenkarka pożaliła się w mediach na byłego już męża, że zostawił ją dla młodszej kobiety i odholował auto, co do którego się umówili, że  przypadnie jej. Właśnie kwestie majątkowe były punktem spornym, bowiem Dużyński nie chciał przyznać Rodowicz praw do jego firm. Przekonywał też, że kiedy on i Rodowicz zostali małżeństwem, piosenkarka wcale nie miała zbyt dużego majątku. Rodowicz twierdziła, że nie jest to prawda, a Dużyński próbuje zrobić z niej biedaczkę. Gwiazda kilkakrotnie nie pojawiała się na zapowiedzianych rozprawach, co według jej byłego męża było celowym przeciąganiem sprawy. Zarzucił żonie, że "robi z rozwodu cyrk".

Teraz obydwoje mogą odetchnąć z ulgą, bo formalnie są już wolni i całkiem od siebie niezależni.

Maryla Rodowicz nie zjawiła się w sądzie

Jak informuje "Fakt", Rodowicz nie była obecna na finalnej sprawie rozwodowej, wieńczącej kilka lat sądowych sporów. Na rozprawie sąd orzekł rozwód z obustronnej winy, a artystce nie przyznał alimentów, o które wcześniej wystąpiła. Taki wyrok dla Dużyńskiego był satysfakcjonujący, czego nie krył po wyjściu z sali, serdecznie ściskając swoją prawniczkę.

Poproszony o komentarz stwierdził krótko: "Jestem usatysfakcjonowany wyrokiem. Uważam w przeciwieństwie do mojej żony, że sąd bardzo sprawnie działał i nie było tutaj żadnego przeciągania".