Zamknij

Maryla Rodowicz ma koronawirusa. Pierwsze słowa o tym, jak się czuje. "Ból był ogromny"

22.10.2020 22:26
Maryla Rodowicz
fot. Jan Bielecki/East News

Maryla Rodowicz poinformowała fanów, że ma koronawirusa. Zrobiła to w dość zabawny sposób, pokazując zdjęcie medyków w kombinezonach i żartując, że nawiedzili ją kosmonauci. Mimo tego żartobliwego tonu, gwiazda ma za sobą trudne chwile. Jak zdradziła w "Plejadzie", ból, który odczuwała, był ogromny.

Maryla Rodowicz dołączyła do coraz szerszego niestety grona znanych osób, które zaraziły się koronawirusem. Artystka poinformowała o tym dopiero niedawno, mając już za sobą najtrudniejsze momenty. Opublikowała w sieci zdjęcie z medykami w kombinezonach, żartując, że to kosmonauci. "Królowa ma koronę" - obwieściła, dodając przy tym, że ma bardzo dobrą opiekę. Teraz jednak gwiazda zdradziła, że na początku nie było jej do śmiechu, bo objawy COVID-19 mocno dały się jej we znaki.

Zobacz także: Maryla Rodowicz przeżyła traumę na zagranicznym wyjeździe. Musiała uciekać przed gwałcicielem

Maryla Rodowicz o przebiegu koronawirusa

Maryla Rodowicz sama zadzwoniła po lekarzy. Miała gorączkę i była bardzo osłabiona. Na szczęście wirus okazął się dla niej na tyle łaskawy, że gwiazda już powoli dochodzi do siebie. Ciągle nie ma sił, ale powoli wraca do siebie. Jak ujawniła w rozmowie z "Plejadą", miała typowe objawy koronawirusa.

"Miałam typowe objawy koronawirusowe, które były bardzo nieprzyjemne. Przez 2-3 dni bardzo dokuczały mi bóle mięśniowe i tak straszne bóle pleców, że nie mogłam się ruszyć w nocy. To było bardzo nieznośne do tego stopnia, że myślałam, że się rozpłaczę. Ogromny ból, który na szczęście już odszedł" - powiedziała. Miała przy tym bardzo wysoką gorączkę.

Teraz gwiazda narzeka przede wszystkim na brak apetytu, bo choć jej syn zostawił jej pełną lodówkę jedzenia, to ona jednak nic nie może przełknąć. Piosenkarka bierze antybiotyk i skupia się na tym, by odzyskiwać siły.

"Jestem już zdrowa, czuję się wyleczona, nie mam już gorączki. Jestem co prawda troszkę osłabiona, ale szybko dochodzę do siebie" - mówi Rodowicz.

RadioZET.pl/Plejada/AS