Zamknij

Maryla Rodowicz szczerze o macierzyństwie. Miała nieplanowane ciąże i nie lubiła dzieci

15.03.2021 17:28
Maryla Rodowicz
fot. VIPHOTO/East News

Maryla Rodowicz opowiedziała Annie Lewandowskiej o trudnym porodzie pierwszego syna i macierzyństwie u szczytu kariery. Gwiazda pokusiła się o śmiałe wyznanie na temat ciąż. Obecnie z utęsknieniem czeka na wnuki, ale obawia się, że może nigdy nie zostać babcią. 

Maryla Rodowicz jest legendą polskiej sceny muzycznej. Jej kariera trwa od ponad 50 lat, a wylansowane przez nią przeboje "Małgośka", "Niech żyje bal" czy "Remedium" nucą kolejne pokolenia fanów. 75-letnia gwiazda zawsze uchodziła za barwnego ptaka. Jej bujne życie to niemal gotowy materiał na film, który jak już oficjalnie wiadomo, zamierza zrealizować Telewizja Polska

Choć piosenkarka przez lata nieustannie koncertowała, udało jej pogodzić karierę z macierzyństwem. Z siedmioletniego związku z aktorem Krzysztofem Jasińskim Rodowicz ma dwoje dzieci - 42-letniego Jana i 39-letnią Katarzynę. W 1989 r. artystka poślubiła przedsiębiorcę Andrzeja Dużyńskiego, a owocem tego małżeństwa jest dziś 34-letni Jędrzej.

Maryla Rodowicz chciała się zaszczepić, ale zrezygnowała. Gwiazda zdradziła powód

Maryla Rodowicz szczerze o macierzyństwie

Maryla Rodowicz udzieliła wywiadu w ramach cyklu "Wywiadówka" ukazującego się na blogu Anny Lewandowskiej. Piosenkarka opowiedziała w rozmowie m.in. o tym, jak zareagowała na pierwszą ciążę.

Dwójki pierwszych dzieci nie planowałam - wyznała szczerze Maryla. Jak dowiedziałam się, że jestem w pierwszej ciąży, to był szok. Przyjechała do mnie moja mama, a ja powiedziałam jej o tym na ulicy - do dziś pamiętam dokładnie w którym miejscu - i zaczęłam płakać. Ona też zaczęła płakać, tyle że ze szczęścia. Ja byłam przerażona - wspomina. 

Gwiazda wcześniej nie myślała o macierzyństwie. Jak mówi, dopiero po narodzinach syna polubiła dzieci. 

Zanim zaszłam w pierwszą ciążę, nie przepadałam za dziećmi. Nie rozumiałam zachwytu nad nimi i tego zjawiska, że idzie matka z wózkiem i wszyscy się nachylają i cmokają nad bobasem. A potem... Pamiętam, że wracałam ze Stanów Zjednoczonych, będąc już w ciąży, i nagle byłam tak wrażliwa na płacz dzieci, że mi łzy leciały. Zaczęłam na nie zupełnie inaczej reagować. Macierzyństwo sprawiło, że miałam dużo więcej empatii, a moje dzieci stały się dla mnie najważniejsze - wyznała Rodowicz. 

W rozmowie legenda polskiej sceny przypomniała historię swojego pierwszego porodu, który był kilkunastogodzinną gehenną. 

Jaśka rodziłam 17 godzin. Przyszedł do mnie położnik, na co ja: "Błagam, niech mnie Pan rozetnie!" Poklepał mnie po nodze i powiedział: "Urodzimy dołem". Myślałam sobie: "Urodzimy? Kto urodzi? Daj Pan spokój!" - wspomina Maryla i dodaje, że mimo natłoku obowiązków wszystkie dzieci udało jej się wykarmić piersią. - Pamiętam, że grałam koncerty, patrzę, a ja mam cały kostium mokry. Ręcznie to mleko odciągałam - wyznała Annie Lewandowskiej. 

Jak większość sławnych matek Maryla Rodowicz korzystała z opiekunki. Zatrudniła młodą dziewczynę z Mazur, która potem towarzyszyła jej przez 13 lat. Dzięki pomocy niani nie musiała rezygnować z kariery. Nie uniknęła jednak bolesnych i często dramatycznych pożegnań z dziećmi, gdy wyjeżdżała na koncerty. Pamięta, jak mały Jaś stawał w drzwiach i histerycznie błagał, by została. 

Nie można go było oderwać od tych drzwi, rzucał się na ziemię, serce się łamało - wspominała w wywiadzie i jednocześnie podkreśla, że dzisiaj dzieci nie mają do niej żalu. - (...) twierdzą, że byłam i jestem wspaniałą matką. Są ze mną bardzo związane. Robiłam karierę, ale kiedy byłam z nimi, to oddawałam im się w stu procentach.  

Dzisiaj 75-letnia diwa marzy, by zostać babcią. Niestety, jak wyznała, na razie żadne z jej dzieci nie przejawia chęci zostania rodzicem. 

Namawiam córkę, ale jest ciężko. Z kolei jeden z synów pyta, po co jeszcze jedno dziecko, jeszcze jeden człowiek na tej planecie, skoro jest przeludnienie i kiepska sytuacja klimatyczna? Takie tłumaczenie. Ale mam jeszcze nadzieję, że przypadkiem się coś urodzi - zdradziła Maryla Rodowicz w "Wywiadówce".

Maryla Rodowicz wdała się w pikantny romans bez happy endu. Uciekała nago z hotelu