Zamknij

Maryla Rodowidz ostro o decyzji sądu po rozwodzie z Dużyńskim. "Sąd nie lubi kobiet"

23.07.2021 16:35
Maryla Rodowicz
fot. Jan Bogacz/TVP/East News

Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński po kilku latach batalii sądowej wreszcie się rozwiedli. Gwiazda, która nie była obecna na sali, ostro skomentowała wyrok. Nie zgadza się z orzeczeniem i zarzuca sądowi, że nie lubi kobiet.

Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński od wielu miesięcy próbowali się rozwieźć i wreszcie to się im udało. Na niedawnej rozprawie warszawski sąd orzekł rozkład małżeństwa z obopólnej winy. Były już mąż piosenkarki z tego wyroku był bardzo zadowolony, choć był pewien, że Rodowicz - przeciwnie. Sąd nie przyznał jej alimentów, o której się starała, a teraz gwiazda powiedziała, że jeszcze nie wie, czy będzie się od decyzji sądu odwoływać. Póki co, czeka na uzasadnienie wyroku i wtedy podejmie decyzję.

Rozwód, choć potencjalnie mógł zakończyć dwuletnie ponad spory, to jednak ujawnił jeszcze więcej trudności i problemów pomiędzy Rodowicz a Dużyńskim. Nie jest tajemnicą, że piosenkarka zarzucała byłemu mężowi zdradę i twierdziła, że Dużyński dopuszczał się jej, cały czas udając szczęśliwy związek z żoną.

Zobacz także: Maryla Rodowicz wstawiła filmik z kotem, w tle wulgarna piosenka. Internautów zamurowało [WIDEO]

Maryla Rodowicz ostro komentuje wyrok sądu po rozwodzie z Dużyńskim

Tuż po wyjściu z sali rozpraw Andrzej Dużyński w wypowiedzi dla "Faktu" nie krył zadowolenia z wyroku. Jak stwierdził, "Sąd bardzo wnikliwie i dokładnie zapoznał się z sytuacją i doszedł do przekonania, że nie ma tutaj żadnej mojej winy". Dodał też, że Rodowicz robiła wszystko, by zmanipulować opinię publiczną.

"Te wszystkie wymysły odnośnie kochanki, skrzywdzenia i oszustwa, które żona mi zarzucała, zostały oddalone, ponieważ nie miały żadnego potwierdzenia w faktach, tylko to były konfabulacje mojej żony" - powiedział. "Powiedzmy sobie wprost, żeby przechylić szalę na swoją korzyść i w jakiś sposób manipulować. Bo to była ewidentna manipulacja, no ale artyści potrafią manipulować, to jest ich zawód. Także muszę powiedzieć, że tutaj ze względu na bardzo profesjonalne podejście udało mi się wybronić z tych kompletnie nieprawdziwych zarzutów" - dodał.

Słowa te bardzo nie spodobały się Maryli Rodowicz, która przekonuje, że ma dowody na zdrady byłego już męża. Ponadto, zauważa, że jeśli sąd orzekł obustronną winę, to Dużyński nie ma prawa mówić, że po jego stronie winy nie było.

Maryla Rodowicz odwoła się od wyroku sądu?

"Nie zgadzam się z wyrokiem sądu. Mąż mnie zdradzał z kochanką, jeszcze mieszkając ze mną. A dla sądu to nie ma znaczenia. Cóż mogę powiedzieć, jestem rozczarowana. Chyba sąd nie lubi kobiet" - powiedziała piosenkarka. "To jest ewidentna bzdura. Po pierwsze sprawa kochanki, to nie jest mój wymysł, tylko fakty, dowody uzyskane przez detektywa, zdjęcia itp. Wina obustronna znaczy, że wina leży po obu stronach, więc niech (mój już nie mąż) nie opowiada, że jest bez winy. Poczekam na orzeczenie sądu na piśmie i wtedy zobaczę, czy będę się odwoływać" - dodała wzburzona.

Maryla Rodowicz jest też niepocieszona tym, że z powodu niezasądzenia alimentów będzie zmuszona do pracy do końca życia. Ostatecznie, jak przyznaje, jest zadowolona z tego, że wreszcie jest wolna.

"Tak naprawdę mam dosyć tego magla i najważniejsze, że jestem wolna. A alimenty? No cóż, muszę pracować do końca życia" - podsumowała.